Internauci bronią kota z Auschwitz
Biało-szary kot jest bohaterem setek zdjęć. Robią je zwiedzający muzeum w Auschwitz, których słynny zwierzak wita przy jeszcze słynniejszej bramie z napisem „Arbeit macht frei”. Gdy pracownicy chcieli oddać czworonoga do schroniska, internauci ruszyli mu na ratunek.
Fot. East News Dr Adam Cyra, kustosz muzeum w dawnym obozie koncentracyjnym powiedział lokalnym mediom:
Bruno cieszy się powszechną sympatią pracowników muzeum, ale dla jego dobra byłoby lepiej, gdyby po półrocznej „służbie” w muzeum, gdzie najwyraźniej się zadomowił, trafił do schroniska dla zwierząt.
Zobacz też: Ukradli napis "Arbeit macht frei"
Ta wypowiedź wywołała burzę w internecie. Na Facebooku ruszyła akcja w obronie kota. Argument kustosza, że lampy błyskowe aparatów psują kotu wzrok szybko przepadł. Jedna z internautek zwróciła się z apelem:
Wyłączajmy lampy błyskowe, gdy robimy kotu zdjęcia.
Zobacz też: Pies, który na krze przepłynał z Torunia do Gdyni, został marynarzem
Jarosław Mensfelt, rzecznik muzeum zapewnia, że kustosz przedstawił jedynie własną opinię, a nie oficjalne stanowisko placówki. Ta nie ma w planach oddania kota do schroniska. Zwłaszcza, że nie jest on jedynym zwierzakiem, które upodobało sobie teren dawnego obozu. Można tu spotkać także sarny, lisy, a nawet czaple.
Fot. East News
Losem kota, a właściwie kotki, zainteresowała się katowicka fundacja For Animals, która obiecała ufundować zwierzakowi ocieplany domek. Na pewno Rudolfowi, bo tak też bywa nazywany sławny kot, spodoba się on bardziej niż ciasna klatka w schronisku.
Źródło: gazeta.pl
- Pracownicy sfrustrowani gdy nie ma Internetu
- Złodzieje tablicy z Auschwitz zwolnieni z aresztu
- Wykąp swojego psa lub kota w… pralce!
- Radio Maryja: Dlaczego mamy nie zarabiać?!
- Amerykanie zabili, Afgańczycy spalili polską flagę
- Chuck Norris kończy dziś 70 lat!
- Kupno dziecka w sieci to nie problem!
- Chciał spalić szczeniaczki w piecu!
- Duchy w butelce sprzedane na aukcji
- Internet podstawowym prawem człowieka?

Oczywiście popieram te osoby, które kociaka bronią. Jaka jest szansa, że w takim schronisku znajdzie nowy dom? Z czasem tam zwierzęta są usypiane jak jest brak zainteresowania. Widać, że kicia dobrze się ma w tym muzeum. Z tą maskotką też dobry pomysł. Skoro jest takie zainteresowanie, to tym bardziej niech zwierzak pozostanie tam, gdzie jest. Pozdrawiam
Jakby mu tam nie było dobrze to by tam nie siedział
Śliczna kicia