Bliźniaczki syjamskie o jednym sercu. Muszą być rozdzielone
Rodzice bliźniaczek syjamskich, uroczych dziewczynek, które są zrośnięte klatkami piersiowymi, przeżywają dramat. Ich córki mają tylko jedno serce i jedną wątrobę. Żeby przynajmniej jedna z nich mogła żyć, muszą zostać rozdzielone.
Emma i Taylor Bailey. Fot. dailymail.co.uk
Emma i Taylor Bailey to trzyletnie bliźniaczki syjamskie, które urodziły się zrośnięte klatkami piersiowymi od kości mostka do pępka. Lekarze mówią, że jeśli dziewczynki nie zostaną rozdzielone, umrą, bo pompowanie krwi do dwóch ciał jest dla ich wspólnego serca zbyt wielkim obciążeniem. W całej sprawie najgorsze jest to, że szanse, że choć jednej z nich uda się przeżyć skomplikowaną operację rozdzielenia, są niezwykle małe.
Do tej pory nie zdarzyło się, żeby bliźnięta syjamskie, dzielące jedno serce, przeżyły rozdzielenie.
Lekarze twierdzą, że im dłużej rodzice Emmy i Taylor będą zwlekać z podjęciem decyzji, tym gorzej, i że operacja musi zostać przeprowadzona w ciągu najbliższego roku. Dziewczynki jednak już raz zaskoczyły lekarzy. Kiedy się urodziły, dawano im maksymalnie 15 minut życia. Mówiono, że ich serce przepracuje się, jak tylko zaczną samodzielnie oddychać. Tymczasem żyją już trzy lata.
Rodzice bliźniaczek, 32-letnia Mandy i 34-letni Tor, mieszkający w Arizonie w USA cieszą się, że córki, którym po urodzeniu nie dawano nawet godziny życia, potrafią już same jeść i uczą się poruszać w specjalnym chodziku. Mają wyraźnie zarysowane, różne osobowości: Taylor lubi rządzić, a Emma - jak mówi ich matka - ma zwariowane pomysły i lubi robić śmieszne miny.
Państwo Bailey, którzy poza bliźniaczkami mają jeszcze czworo dzieci w wieku 2, 7, 9 i 11 lat, mają świadomość, że w ciągu najbliższego roku życie ich rodziny będzie musiało się drastycznie zmienić.
Na rozdzielenie jest malutko czasu. (…) jeśli będziemy zbyt długo zwlekać, operacja nie będzie mogła być przeprowadzona. Wiemy, że musimy podjąć trudne decyzje. Mamy świadomość ryzyka. Ale rozumiemy też, z jakimi konsekwencjami musimy się liczyć, jeśli niczego nie zrobimy - mówi matka dziewczynek.
Emma i Taylor Bailey. Fot. dailymail.co.uk
Emma i Taylor Bailey. Fot. dailymail.co.ukPoza sercem bliźniaczki dzielą też wątrobę. Żeby więc rozdzielenie się powiodło, każda będzie potrzebowała nowego serca, a jedna z nich również przeszczepu wątroby. Dziewczynki przeszły już kilka mniejszych operacji serca, z czego ostatnią w czerwcu 2009 roku.
Rodzice bliźniaczek liczą na to, że wydarzy się kolejny cud. Że nie będą musieli wybierać między życiem jednej a drugiej.
Źródła: dailymail.co.uk, twosisters-oneheart.blogspot.com
- Licealistka zasztyletowała brata
- Po tragicznym postrzale zyskał nową twarz. Czekał na nią 15 lat!
- Prymas Glemp walczy z rakiem. Jest po poważnej operacji
- Kard. Glemp walczy z ciężką chorobą
- Nożownik zaatakował policjanta
- Kard. Józef Glemp przeszedł operację
- Rok trzeba czekać na operację zaćmy
- Andrzej Wajda już opuścił szpital
- Upuścili serce do przeszczepu. "Nic się nie stało"
- Płk. Przybył jutro zostanie wypisany ze szpitala

Kadrowicz dla GG: Udowodnię, że Smuda się nie pomylił