"Chaos w szkole. Bez religii w byłoby jeszcze gorzej"
"Nie da się w pełni wychować człowieka bez uwzględnienia także jego sfery religijnej" - napisali biskupi w liście, który jest dziś odczytywany w kościołach z okazji 20-lecia wprowadzenia katechizacji do szkół. Religia została wprowadzona do szkół we wrześniu 1990 roku.
Fot. MICHAL WARGIN/East News
Zobacz też: Mniej niż połowa Polaków chce religii w szkołach
Biskupi podkreślają w liście, że religia wzbogaca proces wychowawczy człowieka, a szkoły doceniają pozytywne efekty pracy, jakie katecheci wkładają w proces wychowania młodego pokolenia.
Po 20 latach można powiedzieć, że dużo udało się osiągnąć w zakresie integracji środowisk wychowawczych: rodziny, szkoły, parafii. Ale też zauważamy, jak wiele jeszcze pracy trzeba wykonać - napisali biskupi.
Bp Tadeusz Pieronek powiedział w rozmowie z PAP, że religia, która została usunięta ze szkół w 1961 r., musiała do nich wrócić. Przekonuje, że nauka religii jest bardzo potrzebna, a bez niej sytuacja w szkole wyglądałaby jeszcze gorzej.
Szkoła po 1989 r. zmieniła się. Panuje w niej chaos i bałagan. Nie jest dziś łatwo uczyć religii, szczególnie w dużych miastach. Na wsiach jest trochę lepiej. Nauka religii jest bardzo potrzebna, bez niej sytuacja w szkole wyglądałaby jeszcze gorzej - powiedział bp Tadeusz Pieronek w rozmowie z PAP.
Zobacz też: Brak etyki w szkołach w Polsce dyskryminacją
Na pytanie o to, czy prowadzenie lekcji religii w szkołach jest łamaniem zasady rozdziału Kościoła od państwa, a tak przekonują środowiska związane z lewicą, hierarcha odparł:
To bzdury. Te kwestie są odpowiednio poukładane i usankcjonowane. Nie ma mowy o łamaniu żadnej zasady.
Mniej niż połowa Polaków chce religii w szkołach
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badania Opinii Homo Homini dla Polskiego Radia 46 procent Polaków posłałoby swoje dziecko na lekcje religii w szkole. 15 proc. ankietowanych zamiast na religię posłałby swoje dziecko na etykę. Aż 32 proc. badanych dałoby dziecku wolny wybór, co zdaniem prezesa Instytutu jest to pewnego rodzaju wybiegiem, żeby nie przyznać, że dziecka na religię się nie pośle. Według Dumy, zaskakiwać może to, że w społeczeństwie, które w ponad 90 procentach deklaruje wiarę katolicką, zaledwie 46 procent posłałoby swoje dziecko na lekcje religii.
Religia została wprowadzona do szkół we wrześniu 1990 roku na mocy instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. Premierem rządu w tamtym czasie był Tadeusz Mazowiecki.
Źródło: Dziennik.pl
- PO traci poparcie. PiS idzie w górę
- Stewardessy LOT nie będą eksponować krzyży
- Coraz mniej Polaków żyje w biedzie
- Zmarła 4-miesięczna dziewczynka. Rodzice zatrzymani
- PO nadal górą. Spada poparcie dla PiS
- Skandal pedofilski w szkole podstawowej
- Dzieci szturmują internet
- Rosnące ceny uderzają w rodziców
- Nie karmili i nie przewijali niemowlęcia. Trafiło do szpitala
- Skatowali koleżankę z gimnazjum, bo źle na nich spojrzała

ja np: jestem chrześcijanką ale w boga nie wierze i chrześcijanką jestem tylko w papierach a ogólnie to uważam że jestem ateistą. !
!