Europa handluje narzędziami tortur
Niemcy, Czechy i Węgry sprzedawały paralizatory i kajdanki. Włosi i Hiszpanie handlowali rękawami elektrycznymi. Nabywcami tych towarów były kraje, których policja i służby bezpieczeństwa wykorzystywały je do torturowania więźniów. Tak wynika z raportu Amnesty International.
Fot. East News
Organizacja broniąca praw człowieka opublikowała dokument "Od słów do czynów". Wynika z niego, że w Europie kwitnie handel narzędziami wykorzystywanymi do tortur. Proceder jest nielegalny, bo w 2006 roku Unia Europejska zakazała sprzedaży tego typu urządzeń. Nicolas Beger, szef europejskiego biura Amnesty International powiedział:
Przyjęcie przez Unię Europejską prawa regulującego handel narzędziami tortur było przełomowym krokiem. Okazuje się, że trzy lata po wprowadzeniu tych przepisów niektóre kraje europejskie mają problem z ich respektowaniem.
Zobacz też: Dziesięć najbardziej barbarzyńskich tortur
Na metalowych kajdanach zapinanych wokół kciuków i kostek, rękawach do elektrowstrząsów czy pałkach elektrycznych niektóre kraje ciągle robią niezły interes. Zdaniem organizacji należą do nich m.in. Niemcy i Czechy, które od 2006 roku sprzedawały do dziewięciu krajów sprzęt policyjny i wojskowy. AI twierdzi, że ma dowody na wykorzystywanie tych narzędzi do tortur.
Czeskie kajdanki, paralizatory i chemikalia w sprayu miały trafić do sześciu krajów, w których służby torturowały i prześladowały więźniów. Odbiorcami niemieckich urządzeń były trzy kraje, w których stosuje się podobne praktyki. Dużym zainteresowaniem cieszyły się też hiszpańskie i włoskie kajdanki i rękawy elektryczne, do których podłącza się elektrody pod napięciem minimum 50 tys. wolt.
Zobacz też: SZOK: Nagrywali gwałcenie więźniów. Za karę!
Jak powiedział Brian Wood zajmujący się w Amnesty International sprawami policji i wojska:
Jedynie siedem z wymienionych przez nas krajów oficjalnie przyznało się do prowadzenia takiego handlu. Obawiamy się, że pozostałe kraje nie traktują poważnie zobowiązań, jakie nakład na nie europejskie prawo.
W tym tygodniu raportem Amnesty International zajmie się Parlament Europejski. Organizacja apeluje do członków Unii i Komisji Europejskiej o zaostrzenie prawa, by ostatecznie ukrócić handel narzędziami tortur.
Zobacz też: Elektroniczne obroże dla więźniów nielegalne?
Większość państw UE nie informuje opinii publicznej o sprzedaży policyjnego sprzętu, bo tak nakazuje im prawo ustanowione w 2006 roku.
Źródło: gazeta.pl
- "Tusk nie zna prawa. To kompromitacja"
- Coraz mniej Polaków żyje w biedzie
- Gowin: Nie trzeba wystawiać na widok publiczny tragedii matki
- Zmarła 4-miesięczna dziewczynka. Rodzice zatrzymani
- Kaczyński: Policja nieskuteczna ws. Madzi. Szkoda, że nie przejęła metod SB
- Rutkowskim zainteresowała się prokuratura
- Debata o ACTA nie pomogła? Będą kolejne protesty
- Sokołowski: Policja działała bez zarzutu
- "Niemcy powinny być największym udziałowcem UE"
- Matka Magdy została aresztowana

Zeby takim czyms handlowac ...
! nawet na policjantów nie można liczyć
teraz to nawet niektórzy więźniowie są lepsi niż policjanci
O kryzysie nie ma mowy! Barca w finale Pucharu Króla