1. Przeskocz do zawartości

UWAGA: Używasz przestarzałej przeglądarki.

Nowoczesne przeglądarki są wygodniejsze, szybsze i bezpieczniejsze dla twojego komputera.

Zaktualizuj swoją przeglądarkę »

Nowoczesne przeglądarki

Florence Welch - najzdolniejsza brytyjska debiutantka tego roku

Pierwszy album Florence & the Machine ukaże się już 17 lipca!

Fot. BE&W/www.bew.com.pl

Chciałabym, żeby moja muzyka brzmiała jak upadek z drzewa lub wysokiego budynku albo wessanie w głąb oceanu, gdzie nie można złapać tchu - mówi Florence Welch, głównodowodząca projektem Florence & the Machine - aby przytłaczała, ogarniała i przepełniała, a słuchacz eksplodował albo po prostu zniknął.

Florence jest pełna sprzeczności: twarda, ale i pełna lęku, bywa kłębkiem nerwów i pasji, pełna mroku i radości zarazem.

Wiele rzeczy odbieram bardzo emocjonalnie, dlatego moja muzyka musi być taka uczuciowa. Jestem bardzo smutna albo bardzo szczęśliwa, zmęczona albo kompletnie szalona. To wtedy mam najlepszą wenę, ale jest to też niebezpieczne. Czuję wtedy, że mogę pisać świetne piosenki albo złamać czyjeś serce. Albo zrobić coś nieobliczalnego.

Wzniosły, epicki wokal, nieco dziwaczna muzyka i muzyczna niezależność przyniosły jej Nagrodę Krytyków przyznaną najlepszemu debiutantowi bez płyty podczas tegorocznej ceremonii Brit Awards 2009. Niektórzy porównują ją do Kate Bush. W jej mrocznych wizjach można znaleźć coś z Toma Waitsa i Nicka Cave'a, a jeśli doszukamy się również odrobiny Bjork, to będzie uważała to za komplement. Ale w głównej mierze jest sobą.

Na debiutanckim krążku "Lungs", który ukazuje się w Polsce już 17 lipca, można znaleźć rozmaite dźwięki: harfy, chóry, bębny, szyby windowe, kawałki metalu, miłość, śmierć, fajerki, kwartety smyczkowe, stepowanie, westchnięcia, dziwne elektroniczne zawodzenie, owce, lwy, tłuczenie szkła, krew, księżyc, gwiazdy, drinki, trumny, zęby, wodę, suknie ślubne… i ciszę pomiędzy nimi. Piosenki przepełnione są gotycką poetyką, fantazjami. Florence twierdzi, że jest to zazwyczaj łatwe.

Chodzi po prostu o facetów - śmieje się - cały album jest o miłości i bólu. Moje teksty wydają się ludziom zwariowane, ale dla mnie są po prostu szczere. Nie chcę uchodzić za wariatkę. Chcę, aby moja muzyka poruszała.

Florence dorastała w Camberwell we wschodnim Londynie, jako najstarsza spośród trojga rodzeństwa. Pierwsze muzyczne wspomnienie to The Rolling Stones, kiedy tańczyła z tatą przy ich płytach. Potem zaczęła śpiewać do piosenek Niny Simone i Dusty Springfield, ćwiczyła głos podśpiewując arie, potem przyszła młodzieńcza fascynacja skatepunkiem, zanim na dobre posmakowała klubowego życia . To bardzo dziwna mieszanka.

Wszystko co ma w sobie jakieś uczucie zawsze mnie ekscytowało. "Change Is Going To Come" Sama Cooke'a, "Wade In The Water" Evy Cassidy, nawet "Umbrella" Rihanny - jestem szalona na punkcie muzyki. Gram kawałki Beyonce, Lil Wayne'a, Dylana i Springsteena.

Florence śpiewała w domu, ale też występowała w klubach i pubach. Kiedy kończyła szkołę pisała już piosenki w stylu umieszczonego poniżej "Kiss With A Fist" i wiedziała, że chce się zajmować muzyką, ale nie wiedziała jak. Po roku pracy w barze zdała do szkoły artystycznej. Zdarzało jej się spać na zajęciach pod własnoręcznie zrobionym nakryciem, tłumacząc wykładowcom, że jest to instalacja artystyczna.

Wszystko zaczęło składać się w całość, kiedy napisała utwór "Between Two Lungs". Zamiast perkusji, Florence użyła ścian studia. Linia melodyczna opierała się na fortepianie, choć Florence właściwie nie umie na nim grać i najpierw nagrała chórki zanim napisała główne partie wokalne. Kawałek jest szalony i totalnie niekonwencjonalny, ale jednocześnie wspaniały - to po prostu nieco dziwna i tęskna piosenka o miłości. "Znalazłam sposób wyrażania siebie i poczułam się szczęśliwa" - wspomina - "Stopniowo uczyłam się jak to robić. Cała ta płyta jest o mojej wierze we własne siły".

The Machine dostosowuje się do Florence. Może to być po prostu fortepian i perkusja, ale obecnie skład jest aż siedmioosobowy, miedzy innymi: Rob Ackroyd (gitara), Chris Hayden (perkusja), Isabella Summers (klawisze) i Tom Monger (harfa). "Z większością z nich pracuję już długo, znają mój styl, wiedzą jak piszę i czego wymagam".

Koncerty Florence and The Machine to zupełnie inna historia. Nie ma dwóch identycznych koncertów. Stroje koncertowe to wypadkowa tego co danego dnia udało się nabyć w lokalnych second handach. "To moje poczucie totalnej wolności. To trochę tandetne, ale chcę docierać do ludzi. Nie w jakiś pokręcony sposób, ale chcę żeby czuli to, co ja czuję."
Debiutancki album Florence "Lungs" został wyprodukowanych przez kilka najbardziej poszukiwanych nazwisk jak : Paul Epworth (Bloc Party / Maximo Park), James Ford (Arctic Monkeys / The Klaxons / Last Shadow Puppets) & Steve Mackey (Pulp / M.I.A).

Źródło: materiały prasowe

Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj na slodkogorzkie.wordpress.com

Maciek Tomaszewski

  • Podziel się:
  • Blip
  • Wykop
/dynamic/commentsForm/florence-welch-najzdolniejsza-brytyjska-debiutantka-tego-roku Dodaj komentarz
  1. ~Gość  –  2009/11/01, 19:32

    ona jest po prostu cudowna. jej pasja fascynuje. :)

  2. ~Gość  –  2009/10/14, 21:30

    absolutnie fantastyczne .

  3. ~Gość  –  2009/07/19, 23:41

    lubięęęęe

Nasze produkty: