Fotoradary w śmietnikach bezprawne
Policja w Lublinie nie wzbogaci się o co najmniej 260 tysięcy złotych za zdjęcia, jakie zrobił kierowcom fotoradar ukryty w koszu na śmieci.
Fot. www.dziennikwschodni.pl
Fotoradar w koszu na śmieci tylko w ciągu jednego weekendu ustrzelił aż 1300 lubelskich kierowców, dzięki czemu policja mogła wzbogacić się o co najmniej 260 tysięcy złotych! Komenda Miejska w Lublinie otrzymała właśnie opinię prawną, która mówi, że umieszczenie fotoradaru w koszu na śmieci było nieprawidłowym użytkowaniem urządzenia.
Zgodnie z tą opinią, wszystkie wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść kierowcy - informuje inspektor Jacek Buczek, komendant miejski policji w Lublinie i zapewnia, że ukrycie fotoradaru w śmietniku od początku nie było nastawione na "łapanie kierowców".
Jak nie chcieli łapać to po co maskowali urządzenie? Inspektor Buczek tłumaczy, że fotoradar schowano do śmietnika w celach badawczych. Dziwne, bo jeszcze nie tak dawno, lubelscy policjanci twierdzili, że zamaskowane fotoradary są zgodne z prawem i wkrótce pojawią się w całym województwie.
Zobacz też: Policja chowa fotoradary w... śmietnikach
Teraz okazuje się, że tylko eksperymentowali, a najlepiej na tym eksperymencie wyszły króliki doświadczalne czyli sfotografowani kierowcy, którzy nie będą musieli płacić mandatów. Tym razem nie udało się złapać króliczków, ale kto wie co teraz wymyślą lubelscy chłopcy radarowcy.
Źródło: kurierlubelski.pl
- Afera korupcyjna w KG Policji
- Wałęsa: Ja bym protestujących spałował
- Strażnik i policjant molestowali gimnazjalistki
- Wlk. Brytania: 18-letnia Polka porzuciła dziecko w torbie
- Sejm: Policjanci będą dłużej pracować
- Palikot: Prześladują amatorów marihuany!
- Rosja: Przeciwnicy Putina starli się z policją
- Aresztowano prezesa "Wolnych Konopi"
- Łódź: córka zadźgała ojca nożem
- Kibole próbowali wykoleić pociąg

ma ktorys motor tablice z przodu?
radary nie lapia od tylu!
pozatym moto mniej niszczy droge, zajmuje mniej miejsca i jest wiele plusow.
a najwzaniejszy, to taki, ze nie siedzisz w puszce od sardynek opatulony ciepłymi fotelami, tylko czujesz wiatr i zyjesz!
Ja bym nie ryzykował
a jesli dasz se 'fotke' zrobic przy 'prawie' 300km/h no to Ci wspulczuje bracie...co najmniej przez rok bedziesz mogl sie rozbijac srodkami komunikacji miejskiej,albo uzywac chodnika przy predkosci 7km/h jako pieszy
pozdrowienia od Kubicy
szkoda ze nie zgodne z ich weczesniejsza wypowiedza
! POZDRAWIAM WSZYSTKICH MYŚLĄCYCH
P.S NIEDZIELNI CHOCIAŻ NIE OSIAGAJA DUŻYCH PREDKOŚCI TO I TAK SA NAJWIEKSZYM ZAGROŻENIEM NA DROGACH...