Ile zarabia Tusk? "Stanowczo za mało"
Osoby zajmujące najważniejsze stanowiska państwowe w Polsce nie należą do krezusów świata polityki. Prezydent Bronisław Komorowski miesięcznie zarabia ok. 14 tys. zł netto (ok. 20 tys. zł brutto). Premier Donald Tusk co miesiąc inkasuje natomiast ok. 11,5 tys. zł netto (ok. 16,5 tys. zł brutto). Niektórzy eksperci uważają, że to zdecydowanie za mało.
Prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk powinni dostać podwyżki?. Fot. EAST NEWS
Zobacz też: Premier nie przewiduje rekonstrukcji rządu
TVN 24 podaje, że najważniejsi urzędnicy w Polsce zarabiają tyle, ile kierownicy średniego szczebla w prywatnych przedsiębiorstwach. Znacznie lepiej od głowy państwa polskiego zarabiają chociażby osoby kierujące firmami zatrudniającymi przynajmniej 500 pracowników – przeważnie dostają one ok. 50-60 tys. zł miesięcznie. Sytuacje byłych prezydentów Polski poprawia wprawdzie dożywotnia pensja w wysokości ok. 6 tys. zł, jednak niektórzy podkreślają, że powinna być ona wyższa.
„Jak na elektryka to dużo, jak na byłego prezydenta to trochę mało, no ale znów wstyd by mi było prosić, bo inni mają jeszcze mniej” - powiedział były prezydent Lech Wałęsa.
Zobacz też: Premier obcina pensje sobie i ministrom
Nie najlepiej zarabia też Prezes Rady Ministrów. Obecny premier inkasuje co miesiąc 16,5 tys. zł brutto, podczas gdy premier Czech – gdzie średnia krajowa płaca jest tylko nieznacznie wyższa od polskiej - każdego miesiąca zarabia równowartość blisko 23 tys. zł. Zdaniem części specjalistów zarobki najważniejszych polskich urzędników są bardzo niskie.
„Dominuje takie przekonanie, że w Polsce jest biednie i dużo płacić nie możemy, ale ewidentnie zarobki premiera są niepoważnie niskie jak na skalę wyzwań, które ten człowiek musi na siebie brać – stwierdził ekonomista Ryszard Petru.
Na podobnym poziomie sytuują się pensje polskich ministrów, którzy każdego miesiąca otrzymują od 10 do 20 tys. zł brutto.
Zobacz też: Sędziowie protestują. Chcą podwyżek
Uposażenia polskich urzędników wysokiego szczebla nie mogą równać się z pensją prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, który każdego miesiąca inkasuje równowartość ponad 100 tys. zł. Nieco gorzej zarabiają kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy – miesięcznie zarabiają oni równowartość ok. 80 tys. zł.
Źródło: TVN 24
- Sikorski odpowiada na zarzuty prezydent Litwy
- Polacy dobrze o prezydencie. Sejm do wymiany
- Wałęsa: Związkowiec ma wystraszyć kibiców Euro 2012?
- Tusk: Dobrze wspominam gospodarskie wizyty Gierka
- Syn Gierka: Tuskowi naprawdę potrzeba propagandy sukcesu
- Opozycja kpi z premiera. Przez gierkowszczyznę!
- Radny śpiewa o "wielkim L. Kaczyńskim"
- Wałęsa: Czy prawica chce rozlewu krwi?
- "The Economist": Polacy nadal chętnie wydają
- Francja: Obniżono pensję prezydenta

Piłsudski to był MĄŻ STANU