Joanna Kluzik-Rostkowska: Kaczyński częścią niewymienialną PiS
Joanna Kluzik-Rostkowska udzieliła pierwszego od wyborów prezydenckich wywiadu. W rozmowie z tygodnikiem "Wprost" mówi o kampanii prezydenckiej, której była twarzą, nieobecności w niej tematu katastrofy smoleńskiej i jej skomplikowanych relacjach z Jarosławem Kaczyńskim.
Jarosław Kaczyński i Joanna Kluzik-Rostkowska. Fot. East News
Zobacz też: Kaczyński: informacje o mojej "abdykacji" są całkowicie nieprawdziwe
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości tłumaczy, że przemiana lidera PiS wynika z jego wyjątkowo trudnej sytuacji rodzinnej, a nie jest polityczną kalkulacją. Posłanka PiS widzi w Jarosławie Kaczyńskim człowieka, który dopiero teraz przeżywa odłożoną w czasie traumę po kwietniowej tragedii.
Dla Jarosława czas bardzo trudny zaczął się wcześniej niż katastrofa, w marcu, kiedy się okazało, że jego matka jest bardzo ciężko chora. A potem nagle wydarzyło się coś niewyobrażalnego, czyli śmierć brata bliźniaka, jego żony i innych przyjaciół. I gdyby Kaczyński nie był osobą publiczną, to przechodziłby okres żałoby, tak jak przechodzi ten okres każdy "prywatny" człowiek. A w momencie, kiedy rodziny mogły sobie pozwolić na rozpacz, on musiał pełnić swoją publiczną funkcję - mówi w wywiadzie.
Zobacz też: Macierewicz: Mogło być tak, że mamy do czynienia z mordowaniem tych, którzy przeżyli
Na razie nie ma następcy Jarosława Kaczyńskiego
Joanna Kluzik-Rostkowska mówi w rozmowie z "Wprost", że znalazła się w PiS z osobistej sympatii dla Jarosława Kaczyńskiego. Jednocześnie podkreśla, że nie widzi nikogo innego, kto mógłby w tej chwili stanąć na czele PiS.
Jeżeli ktokolwiek inny miałby zostać szefem partii, to będzie już zupełnie inna partia - mówi. I dodaje, że nie wie, czy wówczas w niej pozostanie. - ...ja nie widzę nikogo innego, kto mógłby stanąć na czele tej partii, kto miałby wizję państwa - dodaje.
Wybór Macierewicza to błąd
Szefowa sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego odniosła się również do powołanej przez PiS parlamentarnej komisji do spraw wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej. Posłanka nie rozumie wyboru Macierewicza na szefa tego zespołu. Jej zdaniem osoba na tym stanowisku powinna być wyważona i nie budzić tyle emocji
Zobacz też: Kaczyński: Samoobrona to przy Platformie kulturalna partia
Joanna Kluzik-Rostkowska tłumaczyła też, dlaczego nie znalazła się we władzach partii i odmówiła kandydowania na wiceprezesa PiS. Nie chciała się znaleźć we władzach PiS ponieważ główna debata publiczna i polityczna po wyborach prezydenckich toczyła się wokół krzyża i Smoleńska. Nie podobała jej się również zmiana języka z merytorycznego na konfrontacyjny czego uosobieniem jest Antoni Macierewicz.
Więcej na stronach Wprost.pl.
- Radny śpiewa o "wielkim L. Kaczyńskim"
- Kaczyński chce nowego województwa
- Euro 2012: PiS chce zawieszenia broni?
- Była żona Palikota: On nie dba o ludzi
- Kaczyński: "Lenin wiecznie żywy". Wstyd
- PiS i SP: Szkoły potrzebują religii
- Markowski: To fałszywa teza, że młodzi są za PiS
- Lis: Chcą unurzać Polskę w g....e
- "Wybuchy? Tak, w głowie Macierewicza"
- Sondaż: Młodzi wolą PiS od PO

I TO wkrotce
siekierka na cześć prezesa, (patrz zdjęcie)
Co to sa za ludzie w tym pisie? ani honoru, ani godnosci ani czlowieczenstwa!
Biedny prezes MUSIAL to on za wszelka cene wygrac bo skonczylo sie rzadzenie "osobistym prezydentem marionetka" ON POWINIEN SIE LECZYC A NIE UCZESTNICZYC W ZYCIU POLITYCZNYM I KOMP>RO>MITOWAC SIE DZIEN PO DNIU CORAZ BARDZIEJ!
Kadrowicz dla GG: Udowodnię, że Smuda się nie pomylił