Kaczyński dla brata zapadnie się pod ziemię
Dzisiejsze przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego będzie jedną z ostatnich okazji zobaczenia prezesa PiS w mediach. Potem na długo zniknie z oczu opinii publicznej. Usunie się w cień, by nie przeszkadzać bratu w prowadzeniu kampanii wyborczej.
Fot. East News
To część nowej strategii PiS, która powstała po rezygnacji Donalda Tuska ze startu w wyborach prezydenckich. Jej celem jest reelekcja Lecha Kaczyńskiego. Plan zakłada wyciszenie negatywnych emocji, unikanie wzbudzania kontrowersji, podkreślanie roli kobiet, demonstrowanie spójności i jedności oraz jeżdżenie, jeżdżenie i jeszcze raz jeżdżenie. Dużo spotkań z wyborcami w całej Polsce. Jeden z głównych partyjnych strategów, europoseł Adam Bielan tłumaczy:
Objazd po kraju to specyfika ugrupowania, które nie jest specjalnie kochane przez media.
Zobacz też: Lech Kaczyński dłużej prezydentem?
Praktycznym zastosowaniem nowych pomysłów była wczorajsza wizyta Lecha Kaczyńskiego na Śląsku. Cała kampania ma przedstawiać prezydenta wyłącznie w pozytywnym świetle i nie poruszać kontrowersyjnych kwestii. PiS bowiem wychodzi z założenia, że Polacy kochają model zrównoważonej prezydentury, jaki wypracował Aleksander Kwaśniewski. Dlatego też cała partia musi złagodnieć. Jak powiedział Tadeusz Cymański:
Musimy w końcu zmienić obraz partii zaciśniętych pięści.
Zobacz też: Ziobro sprawi, że Kaczyński wygra wybory
Strategię wyciszania negatywnego wizerunku wziął sobie do serca także Jarosław Kaczyński. Jeden z posłów PiS zdradził dziennikowi „Polska The Times”:
Kilka tygodni temu w gronie najważniejszych polityków prezes Kaczyński powiedział, że są dwie osoby, które mają bezwzględny zakaz występowania w mediach. Wskazał palcem na siebie i oznajmił: „Pierwszą jestem ja, drugą Przemek Gosiewski”.
Zobacz też: Lech Kaczyński odrabia straty w sondażach
To pewnie dlatego Przemysław Edgar stracił niedawno stanowisko szefa klubu PiS. Za ukrywaniem się przed dziennikarzami wskazują też zlecone przez partię badania, które jednoznacznie pokazują, że poparcie spada, gdy tylko prezes pojawia się w mediach. Na pierwszy plan partia zaczęła wysuwać młodych posłów, takich jak Adam Hofman. Jarosław Kaczyński zrozumiał, że jego medialny wizerunek szkodzi PiS-owi i postanowił zrezygnować z ostrego języka.
Zobacz też: Gosiewski przestał być szefem klubu
Pierwszym sprawdzianem nowego wizerunku będzie dzisiejsze przesłuchanie przez hazardową komisję śledczą. Uśmiechnięty, zrelaksowany i spokojny Jarosław Kaczyński ma cierpliwie odpowiadać na pytania posłów. Powinien rzeczowo wyjaśnić, że za rządów PiS żadnej afery hazardowej nie było.
Zobacz też: PiS stanie na uszach i prezydentem będzie Lech Kaczyński
Najważniejsze jednak, by nie powiedział za dużo. Jarosław Kaczyński znany jest z tego, że siląc się na doniosłą wypowiedź, często strzela sobie w kolano. Dlatego pewnie nie raz będzie musiał ugryźć się w język, by nie palnąć podobnej gafy:
Źródło: polskatimes.pl
- Sikorski odpowiada na zarzuty prezydent Litwy
- Polacy dobrze o prezydencie. Sejm do wymiany
- Lekarze chcą osądzić szefa NFZ. "Szkodzi pacjentom"
- Kaczyński: Atakują polski autentyczny kapitał
- Radny śpiewa o "wielkim L. Kaczyńskim"
- Kaczyński chce nowego województwa
- Euro 2012: PiS chce zawieszenia broni?
- Kaczyński: "Lenin wiecznie żywy". Wstyd
- Wałęsa: Czy prawica chce rozlewu krwi?
- PiS i SP: Szkoły potrzebują religii

i hwdk