Lady GaGa ćpała i myślała, że umrze
… ale przed śmiercią uratował ją duch zmarłej ciotki, który w niej żyje.
Fot. East News
Chociaż Stefani Joanne Angelina Germanotta, znana raczej jako Lady (Z)GaGa,ma dopiero 23 lata, ma już za sobą takie narkotykowe doświadczenia jak niejeden 60-letni, zniszczony rockandrollowiec.
Zobacz też: Lady GaGa się tnie?
Lady (Z)GaGa całkiem otwarcie niedawno przyznała, że po tym, jak rzuciła college, po prostu siedziała w domu, zamykała się w swoim pokoju, i wciągała kokainę - kreska za kreską, torebka za torebką. Przed śmiercią uratowała ją podobno zmarła ciotka, a raczej jej duch, który - jak wierzy GaGa - teraz żyje i realizuje swoje artystyczne pasje w jej ciele.
Moją kokainową muzyką było zawsze The Cure. Zamykałam się w swoim pokoju, słuchałam w kółko "Never Enough", i wciągałam kokainę - torebka za torebką. Chodziło w tym o to, żeby zachowywać się jak artysta. To nie było zwykłe uzależnienie. (…) Nie uważałam wtedy, że jest ze mną coś nie tak, zanim jeden z przyjaciół nie zapytał: "czy robisz to sama?". "Umm.. tak - powiedziałam - Sam na sam z lusterkiem".
Myślałam, że umrę - mówi Lady GaGa. - Chciałam być artystami, których kochałam - Mickiem Jaggerem i Andy Warholem - i sądziłam, że jedynym na to sposobem jest żyć tak, jak oni.
Zobacz też: Doda spotka się z Lady GaGą!
Ale potem zdałam sobie sprawę z tego, że siostra mojego ojca, Joanne, która zmarła w wieku 19 lat, zaszczepiła wewnątrz mnie swojego ducha. Była malarką i poetką - i wtedy doświadczyłam takiej wizji duchowej, że muszę dokończyć jej sprawy.
Takie i inne historie o 23-letniej Lady GaDze (jak np. ta, że podczas jednego z występów na początku kariery postanowiła zrobić strip-tease tylko po to, żeby zainteresować sobą publiczność) będzie można przeczytać w jej biografii (!), spisanej przez Helię Phoenix. Książka "Extracted from LADY GAGA: Just Dance - The Biography by Helia Phoenix" będzie do kupienia już od 18 lutego.
Zobacz też: MIT OBALONY: Lady Gaga nie ma penisa
To będzie z pewnością fantastyczna książka. Tak, jak fantastyczna jest Lady GaGa: biseksualna narkomanka, dla której definicją artyzmu jest wciąganie kokainy. Chociaż, nie da się ukryć, straciła na atrakcyjności kiedy się okazało, że nie ma penisa...
Źródło: newsoftheworld.co.uk
- Palikot: Prześladują amatorów marihuany!
- Aresztowano prezesa "Wolnych Konopi"
- "PiS przypomina gang narkotykowy"
- Polska: Kokaina w sieci hipermarketów?
- Szef PiS: Powstaje naukowa biografia Lecha Kaczyńskiego
- Lady Gaga ogłosiła trasę. Zagra wszędzie, tylko... nie w Polsce
- Koroner zdradza, co znaleziono w łazience Whitney Houston
- Adwokat próbował przemycić narkotyki do aresztu
- 28 marca: muzyczna kartka z kalendarza
- 180 kilogramów amfetaminy w rękach CBŚ i ABW

Pozdrawiam
Dalej w naszym kraju za cos takiego poszło by sie siedzieć bo Policja za prawdziwe przestępstwa nie potrafi sie zabrać tylko przepełnione są wiezienia przez ćpunów... A dziweczyna ma staż ma w ćpaniu i powinni ją wysłać na leczenie tak jak polskich ćpunów. Gaga ma to w dupie i robi koło siebie szum żeby zdobyć popularność, artyści tacy są potrafią robić najbardziej chore rzeczy zeby zostać zauważonym. Pozdrawiam
spojrzcie na siebie,uwazacie sie wszyscy za idealy.
! a ty Radzio wez ogarnij się usiądz na dupie i nie mów że kokaina jest super bo przy kompach siedzą czasem dzieci w wieku 7 - 9 lat. A jeśli np.posłuchają takiego gnoja jak ty i zaczną ćpać
Heh, ale jestem w tym lepsza, że ona wygląda jak staruszka przy mnie, skoro mnie oceniają na 16 góra 18 lat