Lekcje WF niebezpieczne dla uczniów
Z raportu NIK wynika, że w aż połowie polskich szkół nie ma sal gimnastycznych. Co trzecia z istniejących jest tak mała, że na jednego ucznia przypada tylko 1,5 metra kwadratowego. Trzy czwarte placówek nie zapewnia uczniom bezpieczeństwa podczas zajęć sportowych.
Fot. Edyta Ganc/REPORTER
Szkoły były kontrolowane kilka razy w ciągu kilku lat. Niestety, wiele z nich nie usunęło stwierdzonych wcześniej nieprawidłowości i nie zastosowało się do zaleceń kontrolerów. Jak tłumaczy jeden z pracowników NIK:
To nie jest tak, że ci dyrektorzy nie chcą mieć sal gimnastycznych – ich po prostu na nie nie stać.
Zobacz też: SLD: sale informatyczne zamiast religii w szkołach
Zdarzają się jednak zupełnie absurdalne przypadki działań dyrekcji. Na przykład w Zespole Szkół nr 1 w Pabianicach na pełnowymiarowym boisku do siatkówki umieszczono samolot szkoleniowy Iskra. Ten przykład może wywołać uśmiech, jednak uczniom aż 11 tys. z 26 tys. polskich szkół nie jest do śmiechu, bo zajęcia WF mają na korytarzach, a w najlepszym razie w zaadaptowanych na sale pomieszczeniach. Wiceprezes NIK Józef Górny powiedział:
Zajęcia prowadzone są nawet w piwnicach, przy ogromnym zagęszczeniu: w niektórych placówkach powierzchnia na jednego ćwiczącego wynosiła 1,5 metra kwadratowego.
Fatalnie prezentuje się w raporcie dbałość o bezpieczeństwo uczniów. Zdaniem NIK aż 75 proc. szkół nie zapewnia uczniom bezpiecznych lekcji wychowania fizycznego:
Nasza ocena jest bardzo krytyczna. Skala nieprawidłowości w zakresie realizacji programu wychowania fizycznego jest tak ogromna, że budzi przerażenie.
Zobacz też: Kto najbardziej boi się szkoły? Nauczyciele!
W dwóch szkołach: w Ełku i Garwolinie po kontroli zawieszono zajęcia sportowe, bo uczniowie nie mieli zaświadczeń lekarskich o możliwości uprawiania gimnastyki sportowej, na którą chodzili w ramach zająć pozalekcyjnych. Badania lekarskie wykazały u pięciu osób schorzenia narządów ruchu, m.in. skoliozę.
Wiceszef NIK powiedział w TVP Info:
W wielu szkołach, mimo wypadków, nauczyciele nie byli przeszkoleni z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. W latach 2004-2008 zdarzyło się kilkadziesiąt wypadków i żaden z nauczycieli wychowania fizycznego nie był przeszkolony.
Źródło: tvp.info
- Włochy: Przed szkołą wybuchła bomba
- PiS i SP: Szkoły potrzebują religii
- Ile czasu polskie dzieci spędzają przed telewizorem
- TVP zawyżała zyski, zaniżała straty i wypłacała wysokie pensje
- Paradowska: Tajne komando zaatakowało tupolewa w powietrzu?
- Nowy raport: Tupolewa rozerwała eksplozja
- Polskie nastolatki najgrubsze w Europie?
- Młodzi nauczyciele sobie nie radzą
- Najdroższy pacjent kosztował NFZ 3,4 mln złotych
- Polska szkoła wymuszeń i przemocy

? paranoja zupełnie nie potrzebny przedmiot po prostu kocham po 2 h wf siedzieć spocony w ławce na następnych 6 lekcjach śmiech na sali i niby po co to komu jeśli ktoś chce rozwijać sie fizycznie to proszę bardzo ale na własną ręke chyba że to szkoła wojskowa .
u mnie po szkole chodzą gróbasy które wpiepszają po 2 batony na przerwie mało tego są one dostępne bez problemu w sklepiku szkolnym i nikt się tym nie zajmuje
! to jest jakaś patologia
Pełnowymiarowa hala do siatkówki i piłki ręcznej
ta lekcja to męczarnia... na sali o wymiarach boiska do siatkówki ćwiczy naraz 40 osób.
. Nie wyobrażam sobie ćwiczyć na korytarzu, współczuje wszystkim którzy są w takiej sytuacji.