Napromieniowani po wypiciu wody
Pracownicy elektrowni atomowej w Indiach zostali napromieniowani po wypiciu skażonej wody w pracy. Pracują dalej.
Fot. gammonindia.com
55 pracowników elektrowni Kaiga na południowym zachodzie Indii, 24 listopada wypiło wodę ze skażonego zbiornika. U wszystkich wykryto podwyższoną zawartość trytu w organizmie i poddano ich terapii.
To poważna sprawa. Podejrzewam jakąś brudną grę. Na pewno ktoś działał w złych zamiarach - powiedział w telewizji prezes indyjskiego Komitetu Energii Atomowej Anil Kakodkar.
Nie stwierdzono jednak wycieku z żadnego reaktora, a komitet zapewnia, że nawet przez chwilę nie było zagrożenia dla zdrowia publicznego ani dla środowiska.
Zobacz też: W Izraelu pili soki wzbogacone uranem
Podwyższony poziom trytu u pracowników, wykryto dzięki codziennym badaniom moczu. Wszyscy wrócili już do pracy.
- Złodzieje złomu wstrzymali elektorwnię atomową
- Gdzie zbudują polski atom? Są 3 lokalizacje
- Nagrali wnętrze reaktora w Fukushimie
- Szczury zjadły mu penisa
- Wycięli 7-latce wątrobę. Chcieli zapewnić urodzaj w wiosce
- Polska odpowie Niemcom na zastrzeżenia ws. atomu
- Niemcy: "Nie" dla polskich elektrowni atomowych!
- Gąski nie chcą być atomowe
- Popełnił samobójstwo na Skype
- Atamówkę zbudują nam... Rosjanie

" bo tżea patrzeć co się żre"-Anusiak z serialu "władtcy móch"
Ale na poważnie, to na pewno nie było napromieniowane przez przypadek. Pytanie tylko kto to zrobił?
O kryzysie nie ma mowy! Barca w finale Pucharu Króla