Nie zapalisz w kawiarni i na dyskotece
Całkowity zakaz palenia będzie obowiązywać w barach, kawiarniach i dyskotekach. Na dymka będzie można wyskoczyć tylko na zewnątrz. Restrykcyjne przepisy przewiduje najnowsza wersja ustawy antynikotynowej.
Fot. East News
Nad wprowadzeniem całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych w całej Polsce pracuje sejmowa podkomisja zdrowia publicznego. Wcześniej posłowie chcieli zezwolić na palenie w specjalnych palarniach w restauracjach, kawiarniach i barach. Zmianę decyzji argumentują troską o zdrowie Polaków. Aleksander Sopliński z PSL, szef podkomisji tłumaczy:
Postanowiliśmy jednak pójść o krok dalej i całkowicie zakazać palenia w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych. Wiemy, że to bardzo restrykcyjny i dyskusyjny przepis, ale zdrowie Polaków jest ważniejsze.
Za złamanie zakazu przewidziano wysokie kary pieniężne. Właściciel lokalu musiałby zapłacić nawet 20 tys. zł. Palaczowi groziłaby grzywna w wysokości 100 zł.
Nowy projekt nie jest kolejnym pomysłem poliutyków bez szans na realizację. Jego przegłosowanie w Sejmie jest bardzo możliwe. Poparcie deklarują kluby PiS i PSL. Brak jednomyślności w PO i na lewicy. Ostateczne decyzje mają zapaść w czwartek, kiedy projekt będzie dyskutowany na komisji zdrowia.
Według badań Światowej Organizacji Zdrowia większość Polaków (54 proc.) popiera całkowity zakaz palenia pubach i restauracjach. Podobne przepisy obowiązują już w Irlandii, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Islandii i na Litwie.
Nowa ustawa antynikotynowa dopuszcza możliwość palenia w zakładach pracy, ale tylko w palarniach. Nie narzuca jednak na pracodawcę obowiązku stworzenia takiego miejsca. Jeżeli go nie będzie, pracownik będzie musiał wychodzić na papierosa poza teren firmy.
Posłowie chcą też zakazać sprzedaży tzw. papierosów elektronicznych. W sklepach mają pojawić się tablice informujące o ustawowym zakazie sprzedaży papierosów nieletnim, a na paczkach papierosów znajdą się zdjęcia raka płuc czy krtani. Będą przestrzegać przed skutkami palenia jak dotychczasowe napisy typu: „palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca”. Palacze będą musieli zrezygnować z dymka w autobusach, pociągach, na przystankach i dworcach.
Pomysłodawcy nowych przepisów zrezygnowali z zakazu palenia w samochodzie, na balkonie i klatce schodowej. Wyrzucono też zapis o strefie wolnej od dymu tytoniowego, która miała obowiązywać w promieniu 10 metrów od budynku użyteczności publicznej. Obejmie ona hotele, schroniska, hospicja, domy studenckie i zakonne. Palenie będzie w nich dozwolone w specjalnych palarniach.
Politycy przewidują, że nowe prawo będzie obowiązywać najwcześniej pod koniec roku.
Źródło: gazeta.pl
- "Kaczyński powinien przeprosić za Hitlera"
- Komorowski: Akcja związkowców "nieprawdopodobnie groźna"
- Wałęsa: Ja bym protestujących spałował
- Sejm zawiadomił prokuraturę. Ma nagrania, ale nie pokaże
- Niesiołowski: Zrobię tak, jak mówi Tusk. Przeproszę Stankiewicz
- Duda: Nie wypuściłbym Kaczyńskiego
- Tusk: Niesiołowski powinien przeprosić
- "Prowokatorka Stankiewicz była nachalna"
- Biedroń: Przed Sejmem sikali gdzie popadnie
- Stankiewicz: Niesiołowski zaatakował mnie fizycznie

! To jest poważna luka bo wiele lokali ma klatkę schodową
palących i niepalących,dlaczego pytam?to proste a reszta moze byc!W praktyce ma to taki cel by wydusic male bary i knajpki i wprowadzic lokale sieciowe,znowu jakis kutas w sejmie robi dobry interes,jaki jeszcze niewiadomo.Zobaczymy pod koniec roku...co ja tu bede w jasnowidza sie bawil,zobaczycie bedzie afera! tako mówi B O R S U C K