Peja może nawoływać do przemocy! Nie będzie ścigany
Pod koniec ubiegłego roku Ryszard Nowak, szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami doniósł na Peję do prokuratury. Nowak przeanalizował teksty jego utworów i uznał, że raper nawołuje w nich do przemocy - m.in. gwałtów, palenia domów. Prokuratura odpuściła jednak raperowi.
Ten miał złamać prawo śpiewając na koncercie w Lesznie utwór pt. "997", w którym zachęca, zdaniem Nowaka, do zabijania policjantów.
Prokuratura po przebadaniu wskazanych treści stwierdziła, że Peja co prawda nawołuje do przemocy, ale nie jest to przestępstwo tylko wykroczenie.
Zobacz też: Peja nawoływał do zabicia policjantów?
W Kodeksie karnym jest zapis o nawoływaniu do przemocy, ale ważnym jest, aby to nawoływanie miało szeroki zasięg. W tym wypadku tak nie było i sprawa ta może być ścigana przez policję w ramach kodeksu wykroczeń - wyjaśnił prokurator Michał Smętkowski.
Decyzja ta nie oznacza jednak końca kłopotów Pei. W sądzie znajduje się już akt oskarżenia w związku z wrześniowym koncertem w Zielonej Górze.
Zobacz też: Lincz na koncercie Pei
Prokuratura przedstawiła mu zarzut podżegania do pobicia 15-letniego chłopca. Incydent, który został nagłośniony w mediach wywołał wówczas spore zamieszanie. Raper przeprosił za swoje zachowanie opinię publiczną, fanów oraz władze Zielonej Góry. Zapomniał jednak o pobitym 15-latku.
Zobacz też: Peja: "Jeśli sąd mnie skaże, skończę z muzyką"
Peja, któremu grożą trzy lata więzienia, oświadczył ostatnio, że jeśli sąd go skarze to skończy z muzyką. To by była chyba najmądrzejsza decyzja w jego karierze...
Źródło: www.dziennik.pl
- Informacje Rutkowskiego są bezwartościowe?
- Policja szukając Madzi popełniła elementarne błędy
- Poseł: Sprawa Magdy obnaża słabość państwa
- Premierowi puszczają nerwy
- Spacerował po mieście z 1,5-metrowym krzyżem
- Porzucili noworodka w zimnej piwnicy
- Mama Madzi dostała cios w głowę
- Cała prawda o hakerze
- Porwanie Madzi było zaplanowane
- Syn generała wrócił do Polski i... zabił ojca

!
nigdy nie popełniłes błedu