Permanentna inwigilacja w Sejmie
Ponad połowa posłów podejrzewa, że ma telefon na podsłuchu. Najbardziej inwigilowani czują się Ludowcy.
Fot. B&W/www.bew.com.pl
"Newsweek" zapytał 248 posłów, czy czują się podsłuchiwani. Aż 51 proc. z nich ma wrażenie, że ich rozmowom przysłuchuje się ktoś nieproszony.
To nieprzyjemne uczucie w największym stopniu ogarnęło PSL (71 proc). Na szczęście Ludowcy przywykli już do inwigilacji. Szef klubu, Stanisław Żelichowski twierdzi, że podsłuchy kompletnie mu nie przeszkadzają.
Tak wyrozumiali nie są już członkowie PiS. Marek Suski nie ukrywa irytacji dziwnymi głosami, które słyszy w swojej komórce:
Podczas jednej z rozmów porównałem pewnego kandydata na burmistrza do członka ZOMO. Wówczas do dyskusji włączył się z krytycznym komentarzem nieznany uczestnik.
Prawie połowa (46 proc.) jego kolegów nie wierzy we wszechobecność podsłuchów. Jednak tylko o 2 proc. mniej jest przekonanych, że pluskwy są na porządku dziennym.
Odkąd ujawniono nagrania rozmów byłego szefa klubu, Zbigniewa Chlebowskiego z biznesmenami z branży hazardowej, w szeregach PO zapanował popłoch. Prawie 48 proc. członków tej partii czuje, że są podsłuchiwani. Posłanka Iwona Guzowska przyznała:
Bateria w mojej komórce dziwnie szybko się rozładowuje. W dodatku coś szumi i pika.
To jeszcze o niczym nie świadczy. Zbychowi przecież nie pikało.
Źródło: newsweek.pl
- Kamiński: Wyrok ws. Sawickiej sprawiedliwy
- Teza z brzozą upada. Wybuchy przyczyną katastrofy?
- Sawicka winna. Skazana na 3 lata więzienia
- "Kaczyński powinien przeprosić za Hitlera"
- Komorowski: Akcja związkowców "nieprawdopodobnie groźna"
- Wałęsa: Ja bym protestujących spałował
- "Radio Maryja ma złą opinię - antysemici"
- Sondaż: PiS wyprzedziło PO
- Rosja popiera kłamstwo katyńskie?
- Sejm zawiadomił prokuraturę. Ma nagrania, ale nie pokaże
