1. Przeskocz do zawartości

UWAGA: Używasz przestarzałej przeglądarki.

Nowoczesne przeglądarki są wygodniejsze, szybsze i bezpieczniejsze dla twojego komputera.

Zaktualizuj swoją przeglądarkę »

Nowoczesne przeglądarki

Pies, który na krze przepłynał z Torunia do Gdyni, został marynarzem

To nie jest zwykły pies! To wilk morski! Każdy marynarz, który słyszał historię Miśka (6 l.), to potwierdzi. Ten przesympatyczny psiak utknął na krze, którą przepłynął Wisłą aż 200 kilometrów! Dryfującego na morzu 27 km od brzegu na wielkim kawale lodu kundelka spostrzegli marynarze statku "Baltica". Odratowali i przyjęli do grona swojej załogi. Teraz Misiek jest marynarzem!

Pies z kry Fot. se.pl

http://www.se.pl

Historia Miśka była na ustach dziennikarzy z całego świata. Portale internetowe, gazety i telewizje z najdalszych zakątków pokazywały niezwykłą przygodę tego psiaka. Jego podróż na krze lodu wzbudziła uznanie nawet u najtwardszych marynarzy.

Zobacz też: Pies, który dryfował na krze, uratowany! Teraz czeka na pana (VIDEO!)

Wiele rzeczy sam przeżyłem. O wielu rzeczach słyszałem. Ale żeby pies płynął na krze rzeką, a potem wypłynął na pełne morze? Tego jeszcze nie było - mówi kapitan żeglugi wielkiej Jerzy Wosachło (68 l.), kapitan statku "Baltica", który pływa od 1964 roku.

Na pełnym morzu spędził w sumie ponad 20 lat. Dla kapitana Wosachło opowieści o potężnych orkach, potworach morskich i wielkich ośmiornicach to rzecz normalna. Ale gdy zobaczył psa dryfującego na morzu, był naprawdę zdumiony. Jego załoga uratowała Miśka i przyjęła z honorami na pokład. Ma on swoją kajutę i codzienną rację żywności.

Zobacz też: Grudziądz: kra porwała psa

Misiek na krze spędził co najmniej trzy dni. Prawdopodobnie wpadł w śmiertelną pułapkę w Toruniu (Kujawsko-Pomorskie). Siedząc bezradnie na kawałku lodu, czekał na ratunek. Z każdą chwilą było mu coraz zimniej i był coraz bardziej głodny. Gdy kra ponosiła go na pełne morze, Misiek zaczął pewnie tracić nadzieję. Wtedy dostrzegli go marynarze ze statku badawczego "Baltica". Prezydent Lech Kaczyński, znany miłośnik psów, był wzruszony tą historią. Pisemnie pogratulował marynarzom brawurowej akcji ratunkowej.

http://www.se.pl/sport/zlota-setka-2009/

Zobacz też: Mój pies przeszedł 400 kilometrów!

SE.pl/Mariusz Korzus

  • Podziel się:
  • Blip
  • Wykop
/dynamic/commentsForm/pies-ktory-na-krze-przeplynal-z-torunia-do-gdyni-zostal-marynarzem Dodaj komentarz
  1. ~Gość  –  2010/02/13, 19:01

    pies bohaterem heh <cool> pies na medal

  2. ~Gość  –  2010/02/13, 15:33

    Piękny czyn ze strony marynarzy statku Baltica. Miejmy nadzieję, że piesek będzie tam należycie traktowany :)

  3. de'Bile ŻEGNAM ten POrtalik  –  2010/02/12, 18:16

    sorka- miało być że piesek UDOWODNIŁ oczywiście swoją odwagę i jest psim bohaterem a do tego marynarzem na BALTICE. Pozdrawiam marynarzy BALTICA

  4. ~Gość  –  2010/02/12, 15:37

    <pies>

  5. de'Bile ŻEGNAM ten POrtalik  –  2010/02/12, 09:34

    Ten piesek to prawdziwy WILK MORSKI- odowodnił swoją odwagę a załoga BALTIKa też pokazała swoją wysoką klasę. Nie to co ten jołop poniżej, pisarz-klikacz dziecię NIEboże.

  6. ~yas  –  2010/02/12, 00:09

    No ... pewnie psu przyda się medal :D A swoją drogą w tej Gdyni to sie dzieją same dziwne historie ...

  7. babcia zosia  –  2010/02/12, 00:05

    A w Azji psy się wcina ze smakiem i oni zupełnie nie kumają naszego roztkliwiania się nad ich obiadem.<dokuczacz>

  8. ~Gość  –  2010/02/11, 23:58

    wlasciciel to chyba jakis slepy czlowiek musial byc skoro pies odplynal se na krze a ten nic nie zauwazyl... chyba ze byl ******em

  9. ~Gość  –  2010/02/11, 21:55

    macie coś nie tak z głowa. Pieseczek słodki!! iii mądry ;) smieszą mnie ludzie, którzy zgłaszali się na pokład i wciskali głupie bajki, że to ich maluch. W sumie.. nie dziwie się. BOSKI ;))

  10. ~Anulka44  –  2010/02/11, 19:26

    niezły jest ten pies trzy dni na dryfującej krze<pies>

  11. ~Gość  –  2010/02/11, 14:44

    <seks>

  12. ~Gość  –  2010/02/11, 14:14

    Pekińczyk ty tibijczyku! Żal mi cię (cię celowo piszę z małej) ty wszo z pępka żółwia błotnego, ty gnido brudna. Ty chamie nieskrobany! Zwierząt nie należy obrażać! Fuck you! IQ twojego psa jest większe od twojego pomnożonego przez 1000! <wysmiewacz> ŻAL MI cIĘ!!!

  13. ~Gość  –  2010/02/11, 01:26

    ~Veantha'C 646 nie jestes sam :D

  14. ~Gość  –  2010/02/10, 22:03

    Pekińczyk dobry tekst ;D

  15. ~Pekińczyk  –  2010/02/10, 21:37

    Fajny pieseczek . No dobra extra , fajny szczeniak który pływa sobie po morzu jako marzynarz . No ja żal , mój pies też by tak potrafił , jak by ył wyszkolony (oczywiście). A tak no to marny pies . Mała psina i tyle. A mój pies potrafiłby nawet powiedzieć , potrafiłby skakać na jednej łapie i nawet samochodem potrafiłby jeźdźić. A ten gupi pies to mały zwykły kundel . Nawet Titanica by nie poprowadził , a już uważa go się za marynarza. Żal PL , i tyle , bo więcej słów na gupich ludzi to ja nie mam . A jak ktoś jest uparty to już nie jest moja sprawa ani problem. No i po sprawie z gupim kundlem i ludźmi. Sprawa nie trudna z tym.

  16. ~Gość  –  2010/02/10, 19:45

    <pies>a szczeniak i kundel to ty jesteś

  17. ~Gość  –  2010/02/10, 19:26

    to jakiś zakichany kundel nic mnie nie obchodzi

  18. ~Gość  –  2010/02/10, 17:32

    <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>, <pies>,

  19. ~Gość  –  2010/02/10, 17:32

    <pies>

  20. ~Gość  –  2010/02/10, 17:30

    Prezydent Lech Kaczyński, znany miłośnik psów, był wzruszony tą historią. Pisemnie pogratulował marynarzom brawurowej akcji ratunkowej. -- buahauahuahahahuahaua, Ta napewno ten ***************************** to miłośnik

Nasze produkty: