Policja chowa fotoradary w... śmietnikach
Oto najnowszy pomysł lubelskiej drogówki - fotoradar w koszu na śmieci. Tylko w ciągu weekendu ustrzelił aż 1300 kierowców, a policja wzbogaci się o co najmniej 260 tysięcy złotych!
Fot. www.dziennikwschodni.pl
Kierowcy nie są zadowoleni. Zresztą trudno się dziwić, skoro 1300 z nich zostało uwiecznionych na zdjęciach zrobionych przez fotoradar umieszczony w koszu na śmieci. Policja natomiast się cieszy, bo dzięki eksperymentowi na jaki zdecydowała się lubelska drogówka przyniesie spore zyski.
Fotoradar ukryty w śmietniku pracował przez dwa dni w Lublinie, przy ulicach Sikorskiego, Witosa, Spółdzielczości Pracy i Kraśnickiej. Zrobił blisko 1300 zdjęć, które właśnie są w obróbce - mówi Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji.
Złapani przez "śmietnik" kierowcy średnio przekraczali dozwoloną prędkość od 30 do 50 km/h, za co grozi od 6 do 10 punktów karnych. Mandaty za takie wykroczenia wynoszą os 200 do 500 zł. Lubelska drogówka mogła więc zarobić tylko w weekend co najmniej 260 tysięcy złotych.
W cywilizowanych krajach nikt nie chowa fotoradarów, tylko ostrzega o ich obecności. Chodzi o prewencję, a nie o zarabianie kasy - mówi Janusz Popiel, prezes warszawskiego Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych "Alter Ego".
Inicjatywa policjantów z Lublina nie podoba się też drogówce z Warszawy. Koledzy ze stolicy nie pochwalają takiego maskowania sprzętu, ponieważ może on zostać łatwo zniszczony przez kierowców. Jeśli któryś namierzy taki "foto-śmietnik"może w niego z łatwością wjechać i zniszczyć drogi sprzęt.
A jak zapowiada lubelska drogówka, takich mobilnych fotoradarów w Lublinie ma być coraz więcej!
To zgodne z prawem. Wymusza na kierowcach jazdę zgodną z przepisami na wszystkich drogach, a nie tylko tam, gdzie stoi maszt fotoradaru. Dlatego zamaskowane fotoradary mogą pojawić się na drogach w całym województwie - ostrzega Arciszewski.
Co innego twierdzi Stanisław Żmijan z PO, szef Sejmowej Komisji Infrastruktury.
Istnieją standardy używania fotoradarów w Polsce. Ukrywanie ich w śmietnikach jest niedopuszczalne. Zbliża się debata w Sejmie na temat bezpieczeństwa na polskich drogach. Poruszę ten temat.
Kto ma rację? Na razie nie pozostaje kierowcom nic innego jak uważać na "śmietniki-pułapki". Policja w Lublinie ma w sumie pięć fotoradarów do zamaskowania, a jeśli można tylko w weekend zrobić ponad tysiąc zdjęć i zarobić co najmniej ćwierć miliona złotych, wkrótce podobne pułapki na kierowców mogą pojawić się w innych miastach. Ciekawe, gdzie oprócz śmietników policjanci będą chowali fotoradary?
Źródło: www.dziennikwschodni.pl
- "Kaczyński powinien przeprosić za Hitlera"
- Komorowski: Akcja związkowców "nieprawdopodobnie groźna"
- Afera korupcyjna w KG Policji
- Wałęsa: Ja bym protestujących spałował
- Sejm zawiadomił prokuraturę. Ma nagrania, ale nie pokaże
- Niesiołowski: Zrobię tak, jak mówi Tusk. Przeproszę Stankiewicz
- Duda: Nie wypuściłbym Kaczyńskiego
- Tusk: Niesiołowski powinien przeprosić
- "Prowokatorka Stankiewicz była nachalna"
- Biedroń: Przed Sejmem sikali gdzie popadnie

ale jak zobacze to skopie, od tylca suke
fajnie ciekawe co by gliny na to powiedziały