Policja zatrzymała sprawców kradzieży roweru Somena Debnatha
Stołeczna policja zatrzymała dwóch nastolatków, którzy najprawdopodobniej ukradli rower obywatela Indii Somena Debnatha - poinformowała "Gazeta Wyborcza".
Somen Debnath, fot. www.guardian.co.uk
Zobacz też: Przejechał 60 krajów na dwóch kołach, a w Polsce ukradli mu rower
Somen w 2004 roku wyjechał z Indii, by propagować na świecie wiedzę o HIV i AIDS. Od 7 lat jest w podróży i udziela wykładów w szkołach i na uczelniach. Przez ten czas odwiedził 60 krajów i przejechał blisko 90 tys. kilometrów. Tam gdzie się pojawia, robi się o nim głośno. Tym razem zrobiło się o nim głośno, z powodu wizyty w Polsce, gdzie skradziono mu rower. Mężczyzna musiał w Warszawie przerwać swoją 7-letnią podróż po świecie.
Zobacz też: Porwali konia za 100 tysięcy
Jak informuje "Gazeta Wyborcza" policjanci od początku podejrzewali, kto stoi za kradzieżą roweru Hindusa. W środę funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn: 19-letniego Wojciecha W. ps. "Hardcore" i Adama K. (19 l.) ps. "Bakuś". Złodzieje byli już kilkakrotnie zatrzymywani za kradzieże rowerów. Policja zapowiada, że wkrótce odzyska jednoślad Somena Debnatha, który prawdopodobnie znajduje się w rękach pasera.
Miejmy nadzieję, że Hindus wkrótce będzie mógł kontynuować swoją podróż na własnym rowerze.
Źródło: Gazeta.pl
- Abp Dzięga: Prześladują chrześcijan
- Na okładce "Newsweeka": Jezus Maria, Żydzi!
- Kaczyński: "Lenin wiecznie żywy". Wstyd
- Wałęsa: Czy prawica chce rozlewu krwi?
- "Wyzysk pracowników. Tusk nie reaguje"
- PiS i SP: Szkoły potrzebują religii
- Ile czasu polskie dzieci spędzają przed telewizorem
- "The Economist": Polacy nadal chętnie wydają
- Lis: Chcą unurzać Polskę w g....e
- Euro 2012 cieszy coraz mniej Polaków?

tydzien pozniej dostalem pismo z policji ze sprawa zostala umorzona. Moj rower mial aby tydzien. Zdziwilo mnie to bo mieszkam w kamienicy i mam brame zamykana na klucz.xD
Motto : Być w Polsce i nie stracić roweru ... A, Ja kiedyś zostawiłem rower nawet nie zapięty i nie ukradli, fakt to było za komuny, a rower był składak. I, lepszy bo mniej kradziejny okazuje się , na co te górale za 1000zł