1. Przeskocz do zawartości

UWAGA: Używasz przestarzałej przeglądarki.

Nowoczesne przeglądarki są wygodniejsze, szybsze i bezpieczniejsze dla twojego komputera.

Zaktualizuj swoją przeglądarkę »

Nowoczesne przeglądarki

Polski atak marzeń tylko na papierze

Z jednym napastnikiem - Ireneuszem Jeleniem - zagramy w sobotę z Ukrainą. Robert Lewandowski usiądzie na ławce rezerwowych. Wykluczony wydaje się wariant, w którym obaj zawodnicy znajdą się w wyjściowym składzie.

Jeleń, Lewandowski Fot. Jerzy Kleszcz / NEWSPIX.PL

Do takich wniosków można dojść nie tylko po ostatnich meczach reprezentacji, ale także treningach w Grodzisku Wielkopolskim. W ten sposób duet Jeleń - Lewandowski pozostanie polskim atakiem marzeń tylko na papierze.

Sygnałem, który wskazuje na to, że od początku zagra napastnik Auxerre, jest żółta koszulka, którą zakłada na treningach w Grodzisku Wlkp. Wczoraj Lewandowski znów wystąpił w ataku drugiej drużyny, wraz z sześcioma zawodnikami, którzy wciąż mogliby grać w młodzieżówce Andrzeja Zamilskiego. Szykowany jest więc do roli zmiennika.

Zobacz też: Klamka zapadła! Zlatan w Milanie

A przecież jesienią ubiegłego roku, gdy Smuda obejmował reprezentację, nie wyobrażano sobie innego ataku niż składającego się z Jelenia i Lewandowskiego. Pod nich przygotowano ustawienie 4-4-2, ale przez 11 miesięcy obaj napastnicy grali ze sobą raptem 159 minut. Jelenia omijały mecze z Bułgarią (2:0), Serbią (0:0), Hiszpanią (0:6) i Kamerunem (0:3), kiedy zdrowy był Lewandowski.

Już 70 minut premierowego meczu z Rumunią (0:1) musiało dać odpowiedź Smudzie, że atak Jeleń - Lewandowski nie działa.

Zobacz też: Najważniejsze transfery tego lata? Oto nasz TOP 10!

W debiucie selekcjonera współpraca obu zawodników wyglądała kiepsko. Choć wydawało się, że potrzebują czasu i kolejnych okazji do gry w tym ustawieniu. Ale przyszedł wspomniany mecz z Bułgarią, który przekonał Smudę do systemu 4-5 (2-3)-1. Napastnicy marzeń ponownie spotkali się więc już w zupełnie innej taktycznej rzeczywistości - z wysuniętym Jeleniem i Lewandowskim atakującym z lewego skrzydła. Tak było w meczu z Finlandią (0:0) i nie zdało to egzaminu.

Zobacz też: Błaszczykowski: Zapewniam, że ta reprezentacja będzie strzelać

Źródło: sports.pl

sports.pl

  • Podziel się:
  • Blip
  • Wykop
/dynamic/commentsForm/polski-atak-marzen-tylko-na-papierze Dodaj komentarz
  1. wobler  –  2010/09/03, 14:45

    NASZEJ KADRZE JUZ NIKT NIE JEST W STANIE POMOC TO DZIADY .TRENER POWINIEN POGNAC STARUCHOW I ZACZAC BUDOWAC DRUZYNE OD MLODYCH

  2. Zenew  –  2010/09/03, 07:01

    Pierwszy xDD <diabelek>

Nasze produkty: