1. Przeskocz do zawartości

UWAGA: Używasz przestarzałej przeglądarki.

Nowoczesne przeglądarki są wygodniejsze, szybsze i bezpieczniejsze dla twojego komputera.

Zaktualizuj swoją przeglądarkę »

Nowoczesne przeglądarki

Rzut karny, gra w przewadze, 5 setek - to za mało. Polska przegrywa z Australią

Ze sporą dawką niedosytu wrócą kibice i piłkarze reprezentacji polski ze stadionu Wisły. Australia była przeciwnikiem zdecydowanie w zasięgu naszej kadry, ale po raz kolejny o porażce zadecydował brak skuteczności. Początek był obiecujący, bowiem już po 26 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 1:2, co mogło zwiastować prawdziwy festiwal strzelecki. Jednak Po niespełna półgodziny piłkarze obu drużyn całkowicie zatracili skuteczność. O ile Australijczycy nie zwiększyli swojego konta strzeleckiego głównie dlatego, że ograniczyli się do obrony, o tyle niemoc strzelecką Polaków trudno wytłumaczyć. Zmarnowany przez Lewandowskiego rzut krany, niewykorzystane pięć stuprocentowych sytuacji Smolarka, Błaszczykowskiego i Jelenia i wreszcie ponad 20. minut gry w przewadze - to wszystko nie wystarczyło, aby "Biało-czerwoni" choćby doprowadzili do wyrównania. Gra była lepsza, jednak wynik poszedł w świat i Polska przegrała z Australią 1:2. A tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo minuta po minucie:

Polska, Australia fot.: Reporter Poland/East News

MECZ TOWARZYSKI:

POLSKA - AUSTRALIA 1:2

Bramki: Lewandowski (18') - Holman (13'), Wilkshire (26')

Żółte kartki: Żewłakow (24'), Murawski (90') - McKain (33'), Emerton (71')

Czerwona kartka: Emerton (71')

Sędzia: Ivan Bebek (Chorwacja)

POLSKA: Tytoń - Boenisch, Żewłakow, Wojtkowiak, Piszczek - Pietrasiak (70' Smolarek), Murawski, Peszko (75' Grosicki) - Lewandowski, Błaszczykowski - Jeleń (83' Iwański)

AUSTRALIA: Federici - Neill, Carney, Wilkshire, McKain - Holman (30' Emerton), Cahill (76; Vidosić), Jedinak, Garcia, McDonald - Valeri (56' Culina)

KONIEC MECZU: 20 minut gry w przewadze, rzut karny i 5 dogodnych sytuacji. To niestety nie starczyło na doprowadzenie do remisu i ostatecznie Polacy przegrywają z Australią 1:2.

90. + 2. min.: Była szansa przy rzucie wolnym, ale Piłka po dośrodkowaniu Boenischa jednak trafiła w obrońcę Australii i akcja Polaków znów spełzła na niczym.

90. min.: Sędzia dolicza 4. minuty

89. min.: Niestety ataki Polaków przypominają uderzenia głową w mur. To trochę jak z humanistą po maturze z matematyki. Akcji było co nie miara, ale wynik i tak niezadowalający.

86. min.: Kamil Grosicki doszedł do wniosku, że nie po to wszedł na boisko, aby grać drugoplanowe role! Zdecydował się na uderzenie spoza pola karnego, ale nie zdołał jeszcze uregulować celownika.

84. min.: Wynik najlepszy nie jest, ale 19 tysięcy kibiców zajmujących miejsca na stadionie przy ul.Reymonta rozpoczyna chóralne śpiewy i głośny doping. Może to uskrzydli naszych reprezentantów?

82. min.: Błaszczykowski po tym meczu może liczyć na dwa wyróżnienia: najaktywniejszego piłkarza na boisku oraz marnującego najwięcej sytuacji. Tuż po kolejnej stracie pomocnika Borussii Jelenia zmienił Maciej Iwański.

80. min.: Popularni Socceorus ograniczają się do kontrataków, ale nasi obrońcy nie pozwalają podejść za blisko pola karnego Tytonia.

78. min.: Polacy nie przestają atakować Australijczyków, jednak pomimo już 13 strzałów wciąż tylko jeden został zamieniony na bramkę.

76. min.: Smuda widząc co się dzieje wnosi do ofensywy świeże siły. Grosicki zastępuje Peszko.

74. min.: Dwie bardzo groźne akcje "Biało-czerwonych" w odstępie zaledwie kilkunastu sekund! Najpierw Ebi trafia wprost w Federiciego, a chwilę później australijski bramkarz minimalnie mija się z piłką, ale błędu rywala nie zdołał wykorzystać Jeleń. Ale patrząc na to co się dzieje to bramka wisi w powietrzu!

72. min.: Polacy już po niespełna 60 sekundach gry w przewadze mogli wyrównać! Smolarek był w bardzo dogodnej sytuacji, ale minimalnie chybił!

71. min.: CZERWONA KARTKA DLA BRETTA EMERTONA

70. min.: Pierwsza zmiana w reprezentacji Polski. Dariusza Pietrasiaka zmienia Eusebiusz Smolarek.

66. min.: Franciszek Smuda gorączkuje się przy ławce rezerwowych. Dziwimy się troszkę, bowiem według jego filozofii to nie wynik jest w spotkaniach towarzyskich najważniejszy a styl gry naszej reprezentacji.

64. min.: Nie chcemy zabrzmieć jakbyśmy nie lubili Łukasza Piszczka, ale dziś jest do zmiany. Druga ofensywna akcja obrońcy Borussii na szczęście zakończyła się dośrodkowaniem, choć nazwać tak to podanie to grube niedociągnięcie!

61. min.: Do piłki podszedł Michał Żewłakow. Wyboru egzekutora nie będziemy komentować, podobnie jak uderzenia kapitana naszej reprezentacji. Australijczykom stojącym w murze szczerze współczujemy.

60. min.: Brawurowy rajd Sławomira Peszki daje Polakom rzut wolny w odległości mniej więcej 25 metrów od bramki Federiciego. Może być groźnie.

58. min.: Polacy próbują skonstruować akcję dającą im wyrównanie. Próby przejścia środkiem nie przynoszą rezultatów, akcje skrzydłami mimo, że są groźniejsze też nie są kończone celnymi strzałami na bramkę rywali. Ale widać, że jest pomysł i jest zaangażowanie. Szukajmy plusów!

56. min.: Druga zmiana w szeregach gości. Jason Culina zastępuje Valeriego.

54. min.: Łukaszcz Piszczek wreszcie zdecydował się przekroczyć linię środkową i wziąć udział w akcji ofensywnej. Patrząc na to, że tuż po tym jak on próbował dośrodkować to Australijczycy mają rzut z autu, niech skupi się na destrukcji.

52. min.: Pomocnik Borussii Dortmund tym razem próbuje swoich sił uderzeniem po ziemi z prawej nogi, tym razem celnie, ale i tym razem bez sukcesu.

50. min.: Polacy nie zwalniają tempa. Lewandowski świetnie wrzucił z prawej strony boiska, a wbiegający w pole karne Błaszczykowski rzucił się na przysłowiowego szczupaka, jednak nie trafił czysto w piłkę i nie trafił choćby w światło bramki.

48. min.: Pierwszą ofensywną akcję przeprowadzają Polacy, ale Boenisch dośrodkował za mocno i z podania wyszedł strzał.

46. min.: Polacy rozpoczynają drugą połowę

KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY

45. min.: Peszko najwidoczniej obejrzał przed meczem "Zdążyć przed gwizdkiem" bowiem na wiwat uderzył co sił w nogach. Jakby grał w rugby zdobyłby 3 punkty, a tak - mamy przerwę.

44. min.: Swoich sił przed gwizdkiem kończącym pierwsze 45 minut spróbował Błaszczykowski, ale nie był w stanie podkręcić piłki wystarczająco mocno i nie oglądaliśmy zmiany wyników.

41. min.: Piłkarze w głowach są już chyba na przerwie w szatni, bowiem albo się oszczędzają, albo opadli z sił, albo...nie - lepiej niech to będzie któraś z tych dwóch opcji.

39. min.: Raz na rok Michał Żewłakow bierze udział w akcji ofensywnej. Tym razem zdołał nawet oddać groźny strzał na bramkę rywali, ale że nie zdołał wpisać się na listę strzelców statystycznie na gola będzie musiał poczekać do 2011 roku. Nie dziwimy się więc grymasowi zawodu na jego twarzy.

38. min.: Pierwsza dobra interwencja Przemysława Tytonia. Mimo, że w przeciwieństwie do Kuszczaka i Fabiańskiego nie gra w lidze angielskiej, to w pojedynku powietrznym zachował się lepiej od swoich kolegów po fachu.

36. min.: Nastroje po klopsie swojego byłego klubowego kolegi próbował naprawić Sławomir Peszko, ale piłka po jego strzale przeleciał z kolei nad poprzeczką.

34. min.: ROBERT LEWANDOWSKI NIE WYKORZYSTUJE JEDENASTKI! Lewy uderzył lekko i po ziemi przez co Federici nie miał żadnych problemów ze sparowaniem piłki na rzut rożny. Australia wciąż prowadzi.

33. min.: RZUT KARNY DLA REPREZENTACJI POLSKI!! Jeleń zagrał do Błaszczykowskiego, który nieprzepisowo został powstrzymany przez McKaina. Sędzia najwyraźniej odwdzięczył się za decyzję sprzed kilku minut.

30. min.: Holman doznał kontuzji podczas sytuacji po której był rzut karny i niestety nie był w stanie wrócić już na boisko, więc byliśmy świadkami pierwszej zmiany. W jego miejsce pojawił się Brett Emerton.

28. min.: Ależ znów błyskawicznie mogli odpowiedzieć Polacy! Było prawie jak w tym kawale: Błaszczykowski - Jeleń - Błaszczykowski - Jeleń - Błaszczykowski i .... nie ma bramki.

26. min.: GOOOOLL!! AUSTRALIJCZYCY ZNÓW NA PROWADZENIU! Tytoń rzuca się w lewo, Wilkshire strzela w prawo i Soccerous znów na prowadzeniu.

24. min.: RZUT KARNY DLA AUSTRALII!! Dobre podanie Holmana do Valeriego, który przewrócił się czując kontakt z Żewłakowem. Bardzo dyskusyjna decyzja sędziego, ale fakt jest faktem: goście mają jedenastkę.

23. min.: Jest kolejny powód do zadowolenia: Australijczycy przeprowadzili akcję, którą nasi obrońcy tym razem zdołali jednak przerwać.

20. min.: Szybka odpowiedź Polaków przyznamy się szczerze zaskoczyła nas niemal tak samo, jak Lewandowskiego fakt strzelenia gola. Oby więcej takich zaskoczeń!

18. min.: GOOOOLLL!! LEWANDOWSKI DOPROWADZA DO REMISU! Ładna akcja na obieg z udziałem Peszki i Boenischa, ten ostatni zagrywa pozornie niegroźnie wzdłuż linii końcowej boiska, a tam mimo obrońcy na Robert Lewandowski zdołał zmieścić nogę i skierować piłkę do siatki. Mamy remis!

17. min.: Miejmy nadzieję, że z szybko podciętymi skrzydłami nasze Orły nie zaczną przypominać Kiwi!

15. min.: Budujące jest to, że przez ponad 10. minut to Polacy są stroną dominującą, próbuję (bezskutecznie) stworzyć groźną akcję, a Soccerous raz wybierają się na nasze pole karne i od razu wychodzą na prowadzenie. Ehh.. Ale spokojnie - mamy jeszcze prawie dwa lata!

13. min.: GOOOOOLLLL!!! AUSTRALIA PROWADZI 1:0!!! Cahill zagrał z prawej strony do Holmana, który w dziecinny wręcz sposób zwodem na balans ograł Michała Żewłakowa i uderzył obok bezradnego Tytonia.

11. min.: No to mamy i pierwszy strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Federiciego, ale dobrego i efektownego podania Jelenia nie potrafił na bramkę zamienić Lewandowski.

10. min.: Ładna indywidualna akcja Błaszczykowskiego na prawym skrzydle, który najpierw mógł szepnąć do ucha Neilla przysłowiowe "Ole!", po czym zagrał wzdłuż bramki, ale żaden z jego partnerów nie zdołał sięgnąć piłki.

8. min.: Pierwszy kontakt z piłką Przemysława Tytonia, który był łącznikiem pomiędzy Boenischem i Piszczkiem. Oby tylko w tego typu akcjach musiał brać udział nasz bramkarz.

7. min.: Widać zapał i determinację u debiutanta Pietrasiaka, który bez pardonu wyciął próbującego zwieść go Cahilla.

5. min.: Lekki napór Polaków, ale na razie żółto-zielony mur obronny nie pozwala orłom Smudy przebić się w niebezpieczną odległość od bramki.

3. min.: Jak to nasi mają w zwyczaju szału na początek nie ma. Pierwsze podania mające się złożyć na akcję przeprowadzili Polacy, ale Jeleń jeszcze nie zdążył rozgrzać się na tyle, by uprzedzić bramkarza rywali.

1. min.: Spotkanie rozpoczęte!

PRZED MECZEM: W porównaniu ze spotkaniem z Ukrainą Franciszek Smuda przeprowadził trzy zmiany. W bramce Boruca zastąpił Przemysław Tytoń, zaś za Iwańskiego i kontuzjowanego Bandrowskiego w pomocy zagrają Lewandowski i debiutujący w dorosłej reprezentacji Dariusz Pietrasiak.

bp

  • Podziel się:
  • Blip
  • Wykop
/dynamic/commentsForm/rzut-karny-gra-w-przewadze-5-setek-to-za-malo-polska-przegrywa-z-australia Dodaj komentarz
  1. ashuashu  –  2010/09/08, 13:21

    RASIAK RASIAK RASIAK!!

  2. taurus 3  –  2010/09/08, 13:21

    niewazne jak grali ale przegrali. nieudacznicy. zeby sraczki dostali. zamknac ten caly PZPN i zajac sie wyscigami karaluchow.

  3. sgfdg  –  2010/09/08, 13:14

    Zamiast ładować te miliony w nogę, lepiej finansować siatkówkę w której na prawdę mamy silną kadrę.

  4. Polska = dno  –  2010/09/08, 13:13

    Smuda też dziwny. Lewandowski grał jak łajza. Jak już chciał wypróbować tego Iwańskiego to mógł go wprowadzić na początku drugiej połowy od razu za Lewa. Smolarek po przerwie gry w reprezentacji musi się wkręcić. Zobaczycie jeszcze powróci do formy.

  5. sfdgdsfggdgsfrdgdsfgdfs  –  2010/09/08, 12:50

    Dawid off: zgadzam się, że to był najlepszy mecz Polski pod wodzą Smudy, ale to zasługa jedynie 3 czy 4 piłkarzy którzy dali z siebie 200%, a w tym czasie Smolarek i Lewy je...ali wszystko co się dało...

  6. jiii  –  2010/09/08, 12:46

    ku*wa mac h*j mnie to obchodzi jak sie nie zaczna grac jak trzeba to wezmiemy z chlopakami baseballa i ich tak pie*dolniemy w leb to moze wreszcie beda grali jak za kazia gorskiego xDDDDDD kur wa

  7. Dawid off  –  2010/09/08, 12:41

    nie znacie się to nie piszcie, Polska zagrała jeden z lepszych meczów pod wodzą Smudy. Widzieliście kiedykolwiek coś takiego w wykonaniu Polskiej ofensywy? mam na myśli sam atak i jego konstruowanie, a nie skuteczność. - nie widzieliście. Zawalił : Smolarek, Lewy, i przy pierwszej bramce ktoś odpowiedzialny za pilnowanie strzelca. Lewemu wybaczam, bo młody. Polska zagrała dobry mecz.

  8. Who`$  –  2010/09/08, 12:33

    Moje zdanie jest takie. PO CO NAM REPREZENTACJA!!! Kaleki i weterani. Zal mi takiej polskiej pilki.

  9. sfdgdsfggdgsfrdgdsfgdfs  –  2010/09/08, 12:23

    Smolarek i Lewandowski powinni wylecieć z reprezentacji na zbity ryj. Ilość niewykorzystanych sytuacji jest porażająca <zly> Co się tyczy Ebiego: niech poćwiczy trochę strzelanie, bo piłka latała wszędzie tylko nie w bramkę. A Lewy to całkowicie brak słów: nie strzelił karnego, uciekał od piłki!!, a jak już uderzał na bramkę to z siłą przedszkolaka. Strzelił co prawda jedyną bramkę dla Polski, ale to był przypadek, sam był zdziwiony, że trafił. Brawa natomiast należą się dla Kuby, Boenischa, Żewłakowa...

  10. jiii  –  2010/09/08, 10:42

    to jest nisko jakosciowe wino z biedronki!!! jednak widac ze juz cos zaczynaja grac tylko niech teraz ta ich gra przelozy sie na winik to moze nie bd kompromitacji podczas 2012....

  11. Kako xD  –  2010/09/08, 10:39

    Dobrze grali, gdyby nie ten rzut karny przeciwnika (jak i nasz) to nie doszło by do takiego rezultatu, jak np. my bysmy strzelili a oni nie to by był nagłówek ";Polska dominuje nad Australią" i bysie zgadzało! Jesteśmy od nich lepszą reprezentacją, a to, że przegraliśmy 1 golem to nie znaczy że się wszyscy od razu pogrążą w żałobie przez przegraną. Mecz był na miare naszych możliwości i mi jak i wam sie podobał, brawo Polska

  12. P_r_o  –  2010/09/08, 10:23

    Po raz pierwszy od dłuższego czasu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że pomimo przegranej naszej reprezentacji jestem zadowolony z postawy i gry chłopaków... Skuteczność przyjdzie, dajmy temu winu dojrzeć <ostr>

  13. uczciwosc ma wyjebane  –  2010/09/08, 09:58

    jeden z lepszych meczy polaków ktory oglądałem ostatnii czasy naprawde zrobili postępy smuda czyni cuda :D

  14. sadek  –  2010/09/08, 09:57

    jestem bardzo zadowolony z chłopaków ladnie grali naprawdę brawo :)

  15. gosc344  –  2010/09/08, 09:26

    SŁOWA UZNANIA DLA BOENISCHA!!TO ON ROBIŁ WCZORAJ GRĘ OFENSYWNE AKCJE Z JEGO STRONY ORAZ DOKŁADNE CENTRY W POLE KARNE, CHCIAŁBYM PRZYPOMNIEĆ ŻE TO DZIĘKI JEGO DOKŁADNEJ WRZUTCE W POLE KARNE BRAMKĘ STRZELIŁ LEWANDOWSKI. TAK POWINNI GRAĆ POLSCY ZAWODNICY. ALE NIESTETY JEDEN BOENISCH MECZU NIE WYGRA.

  16. StrongAK  –  2010/09/08, 09:13

    Ładny mecz ale ja bym zostawił Boruca w bramce i bym wrzucił Obraniaka i nasze czarnego polaka Rogera... Pozdrawiam

  17. Tworinho  –  2010/09/08, 09:12

    do OKS 1933 z Portugalią wygraliśmy bo był Rasiak! no i Leo:) a Jeśli o teraźniejszą repre chodzi i Trenera to zgadzam się z Jednym z Panów Poniżej, z Pustego i Salomon... z ym zarządem w PZPN'ie gdzie rąsia rąsie Myje.... dłuuuuuugo nie zobaczymy efektów... Chciałbym się mylić na 2012 rok, wierzcie Mi NAPRAWDE CHCIAŁBYM SIĘ MYLIĆ! ...

  18. @MARCIN@  –  2010/09/08, 08:40

    Ciekawy mecz oby następne przyniosły troche więcej skuteczności

  19. ~GOŁĄB  –  2010/09/08, 08:37

    Polscy piłkarze mimo porażki wczoraj rozegrali swój jeden z lepszych meczy w ostatnim czasie, Oczywiście skuteczność nie była imponująca, ale to powinno przyjść z czasem. Najbardziej podobało mi się to że do akcji ofensywnych włączali się obrońcy. Mecz mi się bardzo podobał. Mimo przegranej gratuluję Polskiej reprezentacji że w końcu widoczne są jakieś postępy. Oby tak dalej a będziemy jeszcze dumni z naszych biało-czerwonych

  20. GGadacz  –  2010/09/08, 07:55

    ogladalem od 60 minuty bo zapomnialem lecz b. mi sie podobała ich gra... to tylko pech.. w nastepnym meczu wygraja zobaczycie;)

Nasze produkty: