Słuchacz Radia Maryja do sądu za pobicie dziennikarki
Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że akt oskarżenia wobec słuchacza Radia Maryja, który podczas pielgrzymki na Jasną Górę uderzył dziennikarkę Polsatu i zniszczył kamerę, nie wymaga uzupełnienia.
Fot. TV TRWAM
Akt oskarżenia przeciwko 55-letniemu Andrzejowi K. z Katowic trafił do sądu okręgowego we wrześniu 2010 roku. Mężczyzna podczas lipcowej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Częstochowy uderzył w twarz dziennikarkę Polsatu News i zniszczył wartą 27 tys. zł kamerę. Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ zarzuciła mu też użycie przemocy "w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej". Zgodnie z art. 43 prawa prasowego pierwszą instancją dla spraw z tego przepisu jest sąd okręgowy.
Zobacz też: Pobicie dziennikarki przez słuchacza Radia Maryja. Sąd odesłał akt oskarżenia
Do zdarzenia doszło przed sanktuarium na Jasnej Górze podczas pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja, na którą akredytacje dostały tylko media związane z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Ekipa Polsat News ustawiła się na błoniach w celu nagrania wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. W pewnym momencie ojciec Rydzyk oznajmił przez mikrofon, że telewizja nie posiadająca akredytacji nagrywa pielgrzymkę. Słowa redemptorysty zostały zilustrowane na telebimie, na którym pokazano właśnie ekipę Polsatu. Doszło do przepychanek z pielgrzymami, którzy w ostrych słowach zaatakowali dziennikarkę i operatora kamery. Jeden z pątników przeszedł od słów do czynów.
Zobacz też: Jest akt oskarżenia przeciwko słuchaczowi Radia Maryja za atak na dziennikarkę
Na komisariat policji przywieziono mieszkańca Katowic, którego wskazała reporterka, twierdząc, że została przez niego spoliczkowana. Mieszkaniec Katowic miał jej też wyrwać z dłoni mikrofon oraz zniszczyć kamerę. Zawiadomienie o zniszczeniu sprzętu złożył dyrektor Polsat News Henryk Sobierajski, a dziennikarka złożyła oddzielne zawiadomienie karne.
Sąd okręgowy zwrócił do prokuratury skierowany do niego akt oskarżenia, wskazując na błędy i braki dowodowe, m.in. nieuwzględnienie wniosku obrony o przesłuchanie pięciu świadków zdarzenia.
Za karygodne sąd też uznał, że najpierw Andrzeja K. przesłuchiwano w charakterze świadka, a potem jego słowa wykorzystano w akcie oskarżenia - podaje gazeta.pl.
Zobacz też: "Kłamstwo, chamstwo, skandal!" Rydzyk na sejmowej komisji
Jednak prokuratura była przeciwnego zdania i złożyła zażalenie na decyzję sądu okręgowego do Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Ten uznał, że zwracanie aktu oskarżenia prokuraturze jest bezzasadne, a wątpliwości są możliwe do rozstrzygnięcia podczas procesu.
Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 27 marca.
Źródło: gazeta.pl
- Katecheta pobił ucznia na religii
- Ziobro donosi na Tuska za autostrady
- Lekarze chcą osądzić szefa NFZ. "Szkodzi pacjentom"
- Nie tylko Radio Maryja planuje protesty na Euro
- W Radiu Maryja Macierewicz pokłócił się o brzozę
- "Zakaz pedałowania" nie będzie symbolem NOP
- "Radio Maryja ma złą opinię - antysemici"
- Strażnik i policjant molestowali gimnazjalistki
- Tusk: Niesiołowski powinien przeprosić
- "Prowokatorka Stankiewicz była nachalna"

Nic nie usprawiedliwi faceta który podnosi łapska na kobietę
))))))))))))))