1. Przeskocz do zawartości

UWAGA: Używasz przestarzałej przeglądarki.

Nowoczesne przeglądarki są wygodniejsze, szybsze i bezpieczniejsze dla twojego komputera.

Zaktualizuj swoją przeglądarkę »

Nowoczesne przeglądarki

Tupolew płonął na moich oczach

To on dotarł na miejsce chwilę po tym jak prezydencki tupolew uderzył w ziemię. Na własne oczy widział płomienie ognia buchające z wraku, przerażonych milicjantów rozganiających gapiów, słyszał syreny pędzącej straży pożarnej i dźwięki przypominające wystrzały.

film z miejca katastrofy

Władimir Iwanow (27 l.) mechanik spod Smoleńska wszystko to nagrał telefonem komórkowym i opublikował w internecie. Nie spodziewał się, że jego film wywoła taką sensację. I tyle spekulacji. Dziś przedstawiamy jego relację o tym, co naprawdę działo się wokół wraku prezydenckiego samolotu tuż po tragedii.

Zobacz też: Eksperci od nawigacji: Piloci tupolewa zmyleni celowo

Do Władimira Iwanowa, autora filmu, który jako jeden z pierwszych pojawił się na miejscu katastrofy, dotarli rosyjscy dziennikarze. Filmu, na podstawie którego polscy śledczy starali dowiedzieć się, co działo się chwilę po tym, gdy maszyna z 96 osobami na pokładzie, w tym z polską Parą Prezydencką spadła na ziemię. Wokół nagrania Rosjanina narosło wiele spekulacji. Skąd słychać huk wystrzeliwanej amunicji? Czy na nagraniu słychać, jak ktoś krzyczy po polsku? Czy choć przez ułamek sekundy było widać na filmie człowieka? Władimir Iwanow teraz wszystko wyjaśnia.

Widziałem tę tragedię z bliska

Była sobota 10 kwietnia. Akurat pracowałem w swoim warsztacie samochodowym. Jest on oddalony nie więcej jak 200 metrów od wojskowego lotniska „Siewiernyj”. Byłem pochłonięty pracą, gdy moją uwagę zwrócił huk podchodzącego do lądowania samolotu. Podniosłem głowę. Nagle, nie dalej jak 65 metrów od mojego warsztatu, zobaczyłem błysk i drzewa łamiące się jak zapałki. Od razu pobiegłem w tamtym kierunku.

Zobacz też: Polscy piloci: Rosjanie robią z nas wariatów!

Nikt nie wzywał pomocy

Na miejsce katastrofy mógł się dostać każdy, ja byłem jedną z pierwszych osób. Chwyciłem za telefon komórkowy i postanowiłem nagrać to, co miałem przed oczami... Próbowałem podejść jak najbliżej wraku, prawie mi się udało. Jednak poczułem w powietrzu smród paliwa i uświadomiłem sobie, że za chwilę to wszystko może wybuchnąć.

film z miejsca katastrofy

Zdziwiło mnie, że w palącym się wraku, wśród porozrzucanych rzeczy, połamanych drzew nie widać w ogóle ludzi. Pomyślałem nawet, że to rozbiła się maszyna transportowa lub wojskowa, a nie pasażerska. Żadnych ciał, żadnych rannych i nie słychać, by ktokolwiek wzywał pomocy. Byłem wystarczająco blisko i proszę mi wierzyć, że gdybym usłyszał wołanie o pomoc, nie wahałbym się ani sekundy.

Zobacz też: TU-154 mógł lecieć do Briańska. Polacy uparli się na Smoleńsk

Słyszałem wybuchy amunicji

Od strony lotniska od razu zaczęli podbiegać milicjanci. Nie mogli nad tym wszystkim zapanować. Słyszałem tylko ich krzyki po rosyjsku. Nikt nie powiedział ani słowa po polsku, przecież bym rozpoznał. Na pewno nikt nie mówił, ani nie krzyczał po polsku.

Na miejscu katastrofy panował straszny chaos, nagle ciszę przeszył huk. To było głośniejsze od wystrzału z pistoletu, jestem tego pewien. Kiedyś mieszkałem blisko poligonu i znam odgłos wystrzałów, więc nie może być tu mowy o żadnej pomyłce. Teraz, gdy o tym myślę, to jestem pewien, że to musiała być amunicja z broni, która należała do prezydenckiej ochrony. Wybuchała w ogniu i stąd ten huk.

Zobacz też: Raport MAK: w kabinie TU-154 były głosy osób spoza załogi

Milicjanci biegali i przeganiali gapiów

Kiedy na miejscu katastrofy pojawili się milicjanci, próbowali przepędzić gromadzących się gapiów i zabronili dotykania jakichkolwiek rzeczy pochodzących z rozbitego samolotu. Widać było jednak, że funkcjonariusze nie panują nad sytuacją. Byli zdenerwowani i nie wiedzieli co mają robić. Widziałem starszego mężczyznę, który szedł leśną ścieżką. Możecie go zobaczyć go na filmie, który nakręciłem komórką. Nagle podbiegł do niego milicjant i krzyknął: "Odejdź stąd starcze!".

Skierowałem wtedy obiektyw kamery w telefonie w stronę ziemi, nie chciałem nagrywać twarzy milicjanta. Dlatego słychać tylko jego głos. Nie zorientował się, że nagrywam film. Wyglądał na spanikowanego i przerażonego. Nie odezwał się do mnie ani słowem, pobiegł tylko w stronę samolotu.

Zobacz też: "Smoleńska ziemia dobrze konserwuje zwłoki"

Relacja była zmanipulowana

Władimir Iwanow może być jednym z najważniejszych świadków, tego co działo się tuż po katastrofie. Film, który trafił do internetu wzbudził wielką sensację. Czy huk to strzały Rosjan dobijających Polaków? Czy na nagraniu słychać, jak ktoś krzyczy po polsku? Dopytywali się internauci.

Jestem zaszokowany, jak to wszystko zostało zmanipulowane. Byłem tam i nie słyszałem niczego w rodzaju: „Nie zabijajcie nas”. Mam nadzieje, że teraz, mówiąc prawdę ukrócę rozpowiadanie tych wszystkich plotek – kończy Władimir Iwanow.

Źródło: fakt.pl

Fakt

  • Podziel się:
  • Blip
  • Wykop
/dynamic/commentsForm/tupolew-plonal-na-moich-oczach Dodaj komentarz
  1. gość_ktoś  –  2010/06/09, 19:09

    Jaka ściema;/ Może ten Władimir to jakiś podstawiony gość. Przecież nikt nie wie, jak autor filmu się nazywa i jak wygląda. Winny się tłumaczy.

  2. goscja  –  2010/06/06, 15:48

    ludzie co wam chodzi to tych glowinach czy rosjanie nie mieliby kogo zabijac tylko niby takiego malusiegoprezydencika co wy macie w tych glowinach to dopiero byla persona zeby robic na nia zamach no pekac ze smiechu to raczej rosjanie mogliby z tej osoby i to mogloby byc uznawane za zamach

  3. ~Kiepski60  –  2010/05/27, 15:21

    Za pieniądze można zrobić wszystko! Mogło być tak, że Rosjanie przekupili tego co nagrał filmik i opowiedział to całe zdarzenie wg ich wersji. Pozdrawiam

  4. liper  –  2010/05/26, 20:06

    ale też kur...jednego nie rozumie,przeciez moga dojsc do tego czy bron ochrony sama zaczeła strzelac,bo chyba po tragedi nie zgineła ta bron

  5. liper  –  2010/05/26, 19:58

    ale ściema....kur......ale kręcą

  6. trOlOlOlOlOlO  –  2010/05/25, 15:16

    Nie wyzywajcie mnie od razu od "Spiskowca" ale ja uważam tak. Rosji nie podobały się zdania Lecha Kaczyńskiego więc postanowili się go pozbyć. Na miejscu wydarzeń dobijali wszystkich co przeżyli (nie możliwe żeby wszyscy zginęli, jak niedawno przeżyła mała dziewczynka). Później tego co nakręcił film próbowali się pozbyć (raz prawie ktoś go zadźgał na ulicy a dwa w którym zginął odłączyli mu aparature w szpitalu) i podmienili jakimś gościem (któremu zapłacili) żeby on powiedział że to on nakręcał. Później oczywiście zabierają czarne skrzynki podmieniają na jakieś inne. Wychodzą na swoim, pozbywają się dowodów i starają się nas oszukać. Proste nie :)

  7. Oficer T1234  –  2010/05/25, 10:18

    Rosjanie mieli wszystko dokładnie zaplanowane!!! Mordercy!! chcieli sie poprostu pozbyc całej Inteligencjii Polskiej i dokonali tzw. "MASOWEJ EGZEKUCJI" oby zgniła ta cała społecznosc Rosyjska!!! tego im z całego serca życzę ;)

  8. emiolo  –  2010/05/24, 23:00

    nawet ja mogę powiedzieć że nakręciłem ten film a prawda jest taka że tego koleś co ten film nakręcił zmarł w szpitalu (informacja nie oficjalna) teraz będą zmyślać jak tylko się da My wiemy jaka jest prawda... a te wszystkie katastrofy co teraz się dzieją to myślicie że to przypadek??... Ja myślę że to kara Boska za te zabójstwa w Smoleńsku. ROZPISZCIE SOBIE OSTATNIE TRZY MIESIĄCE NA KARTCE I POSKŁADAJCIE DO KUPY...

  9. ~Gość  –  2010/05/24, 19:20

    Żywych ludzi, to akurat każdy może zobaczyć na filmiku, a ten ściemnia, że nikogo nie widział. Niech KGB-owcy zameldują to swoim babciom.

  10. Gośc nr1  –  2010/05/24, 09:01

    bzdura mająca dać wytłumaczenie tego co jest niejasne. brednie.

  11. ~gosiak  –  2010/05/23, 22:45

    to już mamy trzech panów - jeden żyje, drugi nie, a co z trzecim nie wiadomo :/ normalnie masakra, a "nasz" rząd nic nie robi w kierunku by to wszystko wyjaśnić!! TOTALNA DEZINFORMACJA!!

  12. ZZZZZ  –  2010/05/23, 19:54

    Ha dobre ,a ja słyszałam ,że autora tego filmu zadźgali.Toż to dziwny człowiek zmartwychwstał.Dziwne. ;P

  13. ~Gość  –  2010/05/23, 14:52

    TO MAMY TAK: WŁADIMIR IWANOW, SASHA ALGANOW. A W INTERNECIE MOŻNA TEŻ ZNALEŹĆ KOLEJNEGO AUTORA TEGOŻ FILMU ( TAK NA BOKU- PODOBNO ZAMORDOWANEGO ZA W/W FILM ) ANDRIEJ MENDIEREJ. CZY KTOŚ JESZCZE SIĘ ZGŁASZA???

  14. elisabeth  –  2010/05/23, 10:22

    sratatata !!! baju baju bedziem w raju ......

  15. rybonukleinowy  –  2010/05/23, 03:59

    chłopcy ;P czy myslicie,ze bor mial w magazynku po 2-3 naboje!ilu ich bylo-zgineło-ilu miało broń!a ile bylo wystrzalow!w magazynkach pod wplywem wys.temp.wybuchalyby wszystkie naboje!jednym słowem SYLWESTWR!

  16. rybonukleinowy  –  2010/05/23, 03:54

    a czemu latał tak po lesie cooo padalcu i tchórzu!...nie ze strachu przed tym co tam widziałes!...juz wiem napewno teraz twoim zdaniem w lesie było yeeeeti!

  17. ~gosiak  –  2010/05/22, 10:17

    A ja wcześniej czytałam, ze ten filmik nakręcił Sasha Alganow... hmmm... zastanawiające... czy autorów tego filmu będzie jeszcze więcej???

  18. Bushmaster  –  2010/05/21, 22:18

    Chyba masz na myśli Biuro Ochrony Rządu? Zapytaj brata w takim razie co to były za pociski co eksplodowały. Najlepiej niech poda długość łuski też.

  19. ~Gość  –  2010/05/21, 22:16

    może potraktujecie to jako kolejną teorie spiskową ale chce znać wasze zdanie. Załóżmy że nie był to wypadek a celowy sabotaż, Polska jak i Unia(w co akurat szczerze wątpię) zrywa stosunki z Rosją i co w tym momencie możemy zrobić ruskom. NIC. Po II wojnie też zadecydowano za nas, uwolniliśmy się ale czy myślicie że państwo tak do szpiku kości aroganckie jak Rosja nam zapomni, może zmienia się władza ale mentalność ludzi jest taka sama. Oczywiście wszystko co napisałem w tym komentarzu jest tylko fikcją ale jest takie przysłowie: "Nigdy nie mów nigdy".

  20. mysiaaa  –  2010/05/21, 21:22

    może ktoś tego gościa co film nagrywał zastrasza? że ma nie mówić prawdy? mój brat pracuje w biurze ochrony państwa i twierdzi, że to na pewno nie ich pistolety wybuchały, bo one mają inny odgłos...

Nasze produkty: