W niedzielę nie zrobisz zakupów?
To możliwe jeszcze w tym roku. Okazuje się bowiem, że Polacy coraz rzadziej robią zakupy właśnie w niedzielę - wynika z najnowszych badań.
Fot. East News
A jak twierdzi Pentor, do sklepów na niedzielne zakupy udaje się zaledwie 2 procent Polaków i od trzech lat ten stan nie ulega zmianie. Najwięcej kupujących jest w soboty, kiedy to 21 proc. Polaków okupuje przede wszystkim hipermarkety. Zakupy w piątkowe wieczory deklaruje zaledwie 13 proc. badanych. Reszta spokojnie zaopatruje się w ciągu tygodnia.
Gdy przychodzi niedziela, Polacy chcą mieć dzień wolny od wszelkich obowiązków i odpocząć - mówi Beata Studniarska z Pentora, która przygotowywała badania.
Zobacz też: Horror Polek w Szwecji: bicie, golenie głów, niewolnicza praca
"Solidarność" jest za
Badania Pentora to miód na serca „Solidarności”, która od lat domaga się zakazu handlu w niedzielę. Związkowcy kończą już nawet projekt ustawy w tej sprawie i liczą na poparcie polityków.
W minionym roku straszono nas, że zakaz nie jest możliwy do wprowadzenia, bo supermarkety dotknął kryzys. Teraz, gdy nawet premier Donald Tusk chwalił się, że sytuacja gospodarcza jest świetna, nie będzie można już tak łatwo zwalać winy na recesję. Zrobimy wszystko, by projekt w tym roku wszedł w życie - zapowiada Alfred Bujara, szef Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność".
Zobacz też: Najgłupsze pomysły na kryzys
Ekonomiści i pracodawcy przeciw
Zapały związkowców studzą ekonomiści. Ich zdaniem na zakazie handlu w niedzielę budżet Państwa straci aż 1,5 mld złotych. Mało tego, pracę może stracić ok. 70 tys. osób. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan wtóruje ekonomistom.
Jeżeli niedzielnych klientów ubędzie, to właściciele sami zamkną sklepy, gdy przestanie im się to opłacać - mówi Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.
Tylko czy na pewno zakaz handlu spowoduje masowe zwolnienia i mniejsze wpływy do budżetu Państwa? W końcu Ci, którzy robili do tej pory zakupy w niedzielę, zrobią je wcześniej więc sklepy nie stracą, a i pracownicy będą potrzebni do obsługi takiej samej liczby klientów. Niemcy, Austriacy czy Szwajcarzy nie robią zakupów w niedzielę i żyją, więc może i u nas się uda?
A Wy jesteście za czy przeciw zakupom w niedzielę?
Zobacz też: Najgłupsze pomysły na kryzys
Źródło: emetro.pl
- Duda: będziemy prosić Komorowskiego, by był prezydentem wszystkich Polaków
- Panika w sklepach. Zabraknie piwa na Euro?
- "Znajdź różnice". "Solidarność" porównała Wałęsę do świni
- Wałęsa: Związkowiec ma wystraszyć kibiców Euro 2012?
- Kukiz: Blokada Sejmu bardzo mi się podobała
- Nie tylko Radio Maryja planuje protesty na Euro
- Duda: Rząd dał "Solidarności" w pysk
- Wałęsa: Czy prawica chce rozlewu krwi?
- Balcerowicz: Rząd ma rację ws. emerytur
- "Wyzysk pracowników. Tusk nie reaguje"

?
zwłaszcza mnie przekonuje zdanie-..." zazwyczaj odwiedzanym przez lazikow ktorzy nie maja rodzin"
Aspekt religijny jest tu drugorzędny?
!
a dobrze, jezeli dasz wolne pielegniarce, policjantowi taksowkarzowi, lekarzowi itd.. to ciekawe co bedzie jak zdarzy sie Tobie ( nie życzę broń Boże tylko to przyklad podaję) czy Twojej rodzinie udać się w niedzielę do specjalisty w naglym przypadku .. nie bedzie nikogo kto by Ci pomogl poniewaz wszyscy beda siedziec w domu!
Ale skoro tylko zaledwie 2% Polakow korzyta w niedziele ze sklepow wiec jak to mozliwe ze tylu ludzi ma stracic pracę
i nie pracuje we wszystkie niedziele miesiaca chyba tylko co drugi tydzien a jak pracuja w niedziele to maja inny dzien wolny. Bo nie pracuja przeciez 24/7