Weteran rocka w amerykańskim "Idolu"
Czyżby Steven Tyler zapragnął stać się celebrytą? Lider słynnej grupy Aerosmith zamierza bowiem pojawić się w jury amerykańskiej edycji, znanego również w Polsce programu "Idol". Jego koledzy z zespołu nie ukrywają swego zaskoczenia.
Fot. SIPA/ East News
Rockman potwierdził, że już rozmawiał z producentami o swoim udziale w popularnym programie. Muzyk miałby zasiąść w jury w miejsce Simona Cowela, który po ostatnim sezonie rozstał się z "Idolem". Czyżby Tyler miałby być tym złym i złośliwym jurorem, którego w polskiej edycji odgrywał Kuba Wojewódzki?
Zobacz także: Powraca "Idol", a w nim Cichopek i Górniak
Jak się okazuje, koledzy Tylera z zespołu Aerosmith dowiedzieli się o nowych planach frontmana z prasy. Nie ukrywają zatem, że mają koledze za złe, że nie uznał za stosowne, aby podzielić się z nimi tą wiadomością:
Dowiedziałem się o tym z internetu, jak cała reszta świata... Chodzi o to, że to nie jest mała rzecz. W końcu po 40 latach współpracy mógł mi o tym powiedzieć … Po co ten sekret? Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym. Jeśli Steven zwiąże się z programem telewizyjnym, to będzie miało wpływ na nas wszystkich. Chcielibyśmy zaplanować naszą przyszłość.
-powiedział rozżalony Joe Perry magazynowi Boston Herald
Dla wyjaśnienia, Tyler niespodziewanie postanowił opuścić szeregi zespołu w zeszłym roku. Pozostali muzycy Aerosmith zadecydowali o zorganizowaniu przesłuchań na wokalistę tak, aby grupa mogła kontynuować zaplanowaną trasę koncertową i pracę nad nowym albumem. Jednak Tyler zmienił zdanie, jego prawnicy zablokowali plany zespołu aby legendarny frontman mógł do niego powrócić. Jakie teraz będą dalsze losy Aerosmith, trudno zgadnąć.
Zobacz także: Nowa płyta Michaela Jacksona ukaże się w listopadzie
Nas zastanawia, po co takiemu muzykowi jak Steven Tyler udział w programie rozrywkowym? Czyżby rockman zatęsknił za czołówkami gazet i popularnością celebryty?
Źródło: Aceshowbiz.com

Ignoranci