Zidane wezwany na pomoc
Jak zmotywować piłkarzy przed meczem z Białorusią? Nowy selekcjoner Laurent Blanc wpadł na pomysł, że pomoże mu w tym kolega z reprezentacji Zinedine Zidane.
Fot. East News
„Zizou" pojawił się wczoraj w Clairefontaine, gdzie Les Bleus szykują się do dzisiejszego spotkania. Blanc uznał, że rozmowa z legendą francuskiej piłki natchnie jego młodych graczy do walki. Kadra składa się bowiem prawie wyłącznie z niedoświadczonych zawodników. Przywódcy buntu na mundialu przeciw selekcjonerowi Raymondowi Domenchowi zostali zawieszeni przez federację, a kilku innych starszych graczy jak Erika Abidala, Williama Gallasa Blanc po prostu pominął.
Na dodatek kreowany na lidera jego drużyny Yoann Gourcuff jest zawieszony za czerwoną kartkę na mistrzostwach świata.
Z obecnej kadry tylko Florent Malouda rozegrał co najmniej 30 meczów w reprezentacji. Aż pięciu graczy ma szansę na debiut, a czterech kolejnych wystąpiło tylko raz w drużynie narodowej, notabene w pierwszym spotkaniu pod wodzą Blanca, z Norwegią (1:2).
Zidane miał natchnąć młodych piłkarzy, aby dziś znów nie było takiej wpadki. Większość z nich zna go tylko z telewizji. Jedynie Malouda i Alou Diarra zdobywali razem z „Zizou" wicemistrzostwo świata cztery lata temu.
To był dla nas magiczny moment - przyznał napastnik Guillaume Hoarau. - Widać było jego charyzmę - dodał obrońca Adil Rami.
Wraz z Zidane'm kadrowiczów odwiedził też inny mistrz świata z 1998 r. Fabien Barthez. Blanc zadbał też o motywację finansową, choć wysokość premii nie rzucają na kolana. Za zwycięstwo każdy reprezentant dostanie 10 tysięcy euro, a za remis połowę tej kwoty.
Zobacz też: El ME: Anglia na krawędzi rewolucji
Źródło: sports.pl
- S&P obniża ratingi 9 krajom strefy Euro
- Żona Sarkozy'ego ukradła 3,5 mln dolarów?!
- Producent zabójczych implantów: Nie mam kobietom nic do powiedzenia
- Ktoś zostawił w metrze 20 kg złota
- Ścigają producenta fałszywych implantów
- Turcja wycofała z Francji ambasadora
- Francję ogarnęła germanofobia
- Wszczepili szkodliwe implanty piersi 30 tys. kobiet
- Były prezydent Francji został skazany
- Katolicy nie chcą "bluźnierczej" sztuki
