Złodziej w mundurze ochroniarza
Juliusz B. (28 l.) wpadł na pomysł jak szybko zarobić sporo pieniędzy. Pracujący jako konwojent mężczyzna postanowił ukraść pieniądze, które przewoził. Łupem nie cieszył się zbyt długo, bo kilkadziesiąt minut później został zatrzymany przez policję
Fot. eFakt/Policja
Piątkowej nocy ochroniarz zbierał pieniądze ze sklepów w podlubelskiej Bychawie. Zgarniał gotówkę do specjalnego worka a potem odwoził je do tzw. "nocnej wrzutni". Tam zdawał pieniądze do okienka i ruszał dalej. Ale jeden z kursów wyglądał nieco inaczej.
Juliusz B. postanowił bowiem ukraść pieniądze, które akurat przewoził. Na trasie do Lublina przepakował łup do prywatnej torby a do wrzutni wepchnął pusty worek. 21 tysięcy, które sobie przywłaszczył, upchnął do spodni i schował do szafki na ubrania w swojej firmie.
Zobacz także: Wojna o szambo
Zadowolony, że plan wypalił, ruszył w dalszą drogę. Nie przewidział jednak, że pracownicy banku odbierający gotówkę, szybko zorientują się, że worek jest pusty. Bankowcy o swoim odkryciu natychmiast zawiadomili policję. A podejrzenie padło od razu na Juliusza B.
Mężczyzna został zatrzymany na jednej z ulic Kraśnika, gdzie miał odebrać kolejne pieniądze. Przyznał się do kradzieży - mówi Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji.
Nieuczciwemu ochroniarzowi grozi do 5 lat więzienia.
źródło: www.efakt.pl
- Media publiczne w dramatycznej sytuacji finansowej
- "Grecja opuści strefę euro. To pewne"
- Oto najbogatsi prezydenci miast
- Prezydent Gdańska ma 7 mieszkań
- Czechy przekażą Kościołowi miliardy dolarów?
- "Nie będę się zniżał do kloaki PO"
- 0,3 proc. to za mało. Kościół chce więcej
- J. Wałęsa chce 100 tys. zł odszkodowania
- Najdroższy pacjent kosztował NFZ 3,4 mln złotych
- Rostowski w CNN: Polska gospodarka rośnie

!
nie rozumiem
? pewnie posrałby sie w gacie zanim by cokolwiek zrobił