Złodzieje tablicy z Auschwitz zwolnieni z aresztu
Trzej mężczyźni, którzy brali udział w kradzieży tablicy z napisem "Arbeit Macht Frei" znad bramy byłego obozu śmierci w Auschwitz zostali skazani na więzienie. Na wyrok nie będą jednak czekać w areszcie.
Fot. East News
Krakowski sąd skazał w czwartek 18 marca 2010 roku trzech mężczyzn - braci Radosława M. i Łukasza M. oraz Pawła S. - na kary od półtora roku do dwóch i pół roku więzienia oraz nawiązki po 10 tys. zł za udział w kradzieży tablicy z napisem "Arbeit Macht Frei" znad bramy byłego hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.
Zobacz też: Ukradli napis "Arbeit macht frei"
Wszyscy trzej mężczyźni przyznali się do stawianych im przez prokuraturę zarzutów: kradzieży dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i wpisanego na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO oraz uszkodzenia go poprzez pocięcie na części. Radosław M., Łukasz M. i Paweł S. wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze i wnioskowali o wydanie wyroku bez przeprowadzania przewodu sądowego. Sąd przychylił się do ich prośby. Wyrok nie jest prawomocny.
Wkrótce po ogłoszeniu w mediach wiadomości o wyroku sądu krakowska Gazeta Wyborcza poinformowała, że trzej mężczyźni do czasu rozpoczęcia kary więzienia nie będą przebywać w areszcie. Sąd docenił ich skruchę i wolę współpracy i uznał, że nie będą się ukrywać ani mataczyć w sprawie. Raz w tygodniu będą musieli stawić się na komendzie policji, nie mogą też opuszczać kraju.
Zobacz też: 10 lat więzienia za kradzież napisu z muzeum Auschwitz?
Skazani sami wnioskowali o uchylenie aresztu. Łukasz M. motywował prośbę ciążą swojej dziewczyny, Paweł S. powiedział zaś, że potrzebuje czasu na to, by przygotować matkę do tego, że znów idzie do więzienia.
W areszcie przebywają tymczasem jeszcze dwaj inni podejrzani o udział w kradzieży napisu z Auschwitz: Andrzej S. i Marcin A. Jeden zwerbował trójkę złodziei, drugi pełnił rolę pośrednika między złodziejami a Szwedem Andersem Hoegstroemem, który jest podejrzewany o zlecenie przestępstwa.
Zobacz też: Kradzież napisu zlecił dla sławy
Hoegstroem, zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, ma być wydany krakowskiej prokuraturze. Zgodził się na to sąd w Szwecji. Postanowienie nie jest jeszcze prawomocne, a obrońca Hoegstroema zapowiedział odwołanie.
Źródła: polskieradio.pl, tvn24.pl, gazeta.pl
- "Szef CBA niczym proboszcz poucza owieczki, jak głosować"
- Ziobro donosi na Tuska za autostrady
- Lekarze chcą osądzić szefa NFZ. "Szkodzi pacjentom"
- Agent Tomek: Sawicka jest kuta na cztery nogi
- Tusk przeprosił Polaków za Sawicką
- Cimoszewicz: Można dyskutować o postępowaniu CBA
- Kamiński: Wyrok ws. Sawickiej sprawiedliwy
- "Zakaz pedałowania" nie będzie symbolem NOP
- Strażnik i policjant molestowali gimnazjalistki
- Sąd: "Śląska Alexis" niewinna

polska mentalnosc przeraza
CO ONI KRADNOM Z KASY PRZENIESLI SIE NA TABLICE