Zmienił płeć, ale z żoną się nie rozwiedzie
Rozwodu nie chce ani on sam (a raczej ona sama), ani jego (jej) małżonka.
Fot. sxc.hu
Włoskie władze mają nie lada problem problem. Większość tego typu spraw kończyła się traumą i natychmiastowym rozwodem. Tym razem choć Alessandro Bernaroli stał się Alessandrą rozwodu nie będzie.
Wszystko zaczęło się w 2005 roku, kiedy młoda para wyszeptała sobie na ślubnym kobiercu sakramentalne, tak. Młodej parze przysługiwały wszelkie należne przywileje (zamieszkali razem i razem rozliczali się z fiskusem).. Krótko mówiąc, wzorowa para.
Wkrótce jednak Alessandro uprzytomnił sobie, ze powinien narodzić się kobietą i zaczął naprawiać, popełniony przez naturę błąd.
Najpierw poleciał do USA, by zmienić sobie głos na damski. Potem przeszedł zakończoną w tym roku serię operacji zmiany płci.
Problemy zaczęły się wtedy gdy pani Bernaroli (kiedyś pan) zażądała zmiany danych w akcie ślubu i potwierdzenia istnienia małżeństwa państwa Bernarolich.
Luka w prawie
Według włoskiego ustawodawstwa małżeństwo to związek osób różnych płci. Pan Bernaroli zmienił płeć (prawo włoskie przewiduje taką możliwość i Alessandro stał się Alessandrą), więc państwo Bernaroli nie mogą być mężem i żoną.
Paradoks polega na tym, że pan, a teraz pani Bernarolli wykonując zgodne z prawem czynności doprowadziła do sytuacji niezgodnej z ogólnie obowiązującymi przepisami, a małżeństwo Bernarolich zawarte jest de facto miedzy żoną i żoną.
Według włoskiego prawa urząd nie może unieważnić małżeństwa bez zgody zainteresowanych.
Źródło: rp.pl
- Błąd Tuska? "Nie można zawiesić ratyfikacji"
- Tusk: ACTA? Nie będzie żadnych dymisji
- Sposób na kryzys: do restauracji bez spodni
- Hołdys o ACTA: Artyści też muszą jeść
- Obcięli posłom pensje o 1,3 tys. euro
- Seks grupowy coraz bardziej podoba się Polakom
- Premier chce już wydać córkę za mąż
- SLD też protesuje przeciwko ACTA
- Ujawnili płeć dziecka po 5 latach
- Czechy chcą kastrować gwałcicieli

heh
:o Szkoda słów...